PŚ: Big Star Tychy - MCKiS Jaworzno 90-52

09.09.2009
Podobnie jak podczas sparingu z MKS-em Dąbrową Górniczą, MCKiS Jaworzno otrzymał lekcję koszykówki. Tym razem katem okazał się Big Star. Spotkanie rozegrano w ramach Pucharu Śląska.
Jaworznianie dotrzymywali kroku rywalom tylko na początku spotkania. - Nie ma co tego ukrywać. W tej chwili drużyny I i II-ligowe dzieli przepaść. W żadnym wypadku zespoły z niższej klasy rozgrywkowej nie mogą nawiązać skutecznej walki z ekipami z zaplecza ekstraklasy - wyjaśnia Mariusz Niedbalski, trener tyszan. I choć w MCKiS pojawiły się uznane w środowisku koszykarskim nazwiska (Motyl i Środa), to i tak goście mieli spore problemy z dotrzymywaniem kroku Big Starowi. Sporym mankamentem ekipy Marcina Lichtańskiego była spora liczba strat. Jego zawodnicy w pozornie niegroźnych sytuacjach często gubili piłki lub wyrzucali je w aut.

Mimo to w Tychach nie uważają, że był to stracony czas. - Choć w zasadzie można było to spotkanie porównać do gierki treningowej, to jednak my i tak mieliśmy swoje zadanie do wykonania. Mieliśmy realizować zadania nakreślone przez szkoleniowca - mówi najskuteczniejszy zawodnik w meczu, Marcin Malcherczyk. - Teoretycznie powinniśmy zagrać lepiej niż na turnieju towarzyskim w Katowicach, a w praktyce nasza gra pozostawia jeszcze sporo do życzenia - krytycznie ocenił postawę drużyny trener Big Stara. - W jakim miejscu jesteśmy pokażą sparingi z silniejszymi zespołami w przyszłym tygodniu - kończy Niedbalski.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również