"Przyjechał lider, a w moim mniemaniu byliśmy lepszym zespołem..."
19.09.2011
Cyfry przemawiały za GKS-em. Katowiczanie częściej strzelali, czy dośrodkowywali piłki w pole karne Zawiszy. Co z tego, skoro nie przyniosło to żadnych efektów? - Boli, że przyjeżdża lider i wygrywa, a w moim mniemaniu to my byliśmy lepszym zespołem. Przeważaliśmy, dominowaliśmy... Szkoda tylko, że nie wpadało tak, jak w meczu z Polkowicami. Rywale zdobyli tego jednego gola, dowieźli prowadzenie do końcowego gwizdka i zabrali nam trzy punkty - kręci głową Grzegorz Goncerz.
- Zawisza nie wyglądał, jak lider! Tabela nie odzwierciedla miejsc, które zajmujemy. Będzie ona rzetelna dopiero po ostatniej kolejce - stwierdził Damian Chmiel.
Zaznaczyć trzeba, że Zawisza przez dużą część meczu grał w osłabieniu, a jednak nie stracił gola. Ba! Pokusił się o bramkę. - Mamy bogaty materiał do analiz - mówi Goncerz. - Nie mamy się czego wstydzić, dlatego powinniśmy kontynuować to, co zaczęliśmy - dodaje.
- Zawisza nie wyglądał, jak lider! Tabela nie odzwierciedla miejsc, które zajmujemy. Będzie ona rzetelna dopiero po ostatniej kolejce - stwierdził Damian Chmiel.
Zaznaczyć trzeba, że Zawisza przez dużą część meczu grał w osłabieniu, a jednak nie stracił gola. Ba! Pokusił się o bramkę. - Mamy bogaty materiał do analiz - mówi Goncerz. - Nie mamy się czego wstydzić, dlatego powinniśmy kontynuować to, co zaczęliśmy - dodaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku