"Przy okazji pierwszego meczu to oni traktowali nas w roli ogórków"

25.07.2013
Spośród wszystkich zawodników Karabachu Agdam, przy Okrzei najbardziej obawiają się dwóch Brazylijczyków - Reynaldo i Richarda. Ten drugi był najlepszym zawodnikiem pierwszego spotkania.
Piastowi do awansu wystarczy skromne zwycięstwo 1-0. Gliwiczanie jednak przestrzegają, że łatwo nie będzie. - Każdemu, kto nazywa ich górkami, radzę więc najpierw... z tymi ogórkami zagrać. Przy okazji pierwszego meczu to raczej oni traktowali nas w roli ogórków. Myśleli, że rozjadą nas 5-0. Kiedy objęliśmy prowadzenie, byli więc w niemałym szoku. Nie wiedzieli, co się dzieje  - przyznaje obrońca Csaba Horvath.

Piłkarze trenera Marcina Brosza będą musieli zwrócić szczególną uwagę na Richarda, który pokazał się z bardzo dobrej strony w pierwszym spotkaniu. - W drodze powrotnej rozmawialiśmy praktycznie tylko o nim. Zastanawialiśmy się nawet, do którego z zawodników polskiej ligi moglibyśmy go porównać i doszliśmy do wniosku, że... nie ma takiego - mówi Damian Zbozień.
źródło: SPORT

Przeczytaj również