"Przez chore przepisy zabrał mi pół roku życia"

19.10.2011
Krzysztof Kozik ma już za sobą zabieg zespolenia kości piszczelowej i strzałkowej. Teraz czeka go długa rehabilitacja. Jak długa? Tego dowiemy się za dwa tygodnie, po konsultacjach lekarskich.
Złamania kości piszczelowej i strzałkowej Kozik doznał w spotkaniu drugiej drużyny GKS-u Katowice z Unią Bieruń Stary. Po spotkaniu trener rezerw katowiczan, Henryk Górnik, denerwował się na przepisy, przez które zawodnik nabawił się kontuzji. Piłkarz, który zderzył się z bramkarzem był na pozycji spalonej. Sędzia jednak nie przerwał akcji, ponieważ zawodnik Unii nie miał piłki przy nodze.

- Gość był na pozycji spalonej, ale przez chore przepisy zabrał mi pół roku życia. Pewnie do tego by nie doszło, gdyby arbiter od razu zareagował - przyznaje Kozik, który może mówić o sporym pechu. Dopiero co wyleczył kontuzję barku, przez którą nie grał przez kilka miesięcy. Teraz znowu czeka go długa przerwa.
źródło: SPORT

Przeczytaj również