Przepychanki GieKSy i Cracovii zakończone. Kibice mogą jechać do Krakowa
22.03.2013
Jeszcze w środę rano ich obecność na stadionie przy ulicy Kałuży nie była rzeczą oczywistą. Cracovia zaproponowała GieKSie 750 biletów po 20 złotych, a więc dwa razy drożej niż w pozostałych rogach stadionu. Dodatkowo, krakowianie żądali przedpłaty za te bilety. Katowiczanie zwrócili uwagę, że to niezgodne z obowiązującą uchwałą PZPN. A "Pasy" początkowo odmówiły spełnienia żądań Ślązaków. Wyglądało na to, że kibice nie pojadą na sobotni mecz.
Przełom nastąpił w środę po południu. - Jakub Tabisz, wiceprezes Cracovii, poinformował mnie telefonicznie, że otrzymamy bilety w cenie 15 złotych. Ważniejsze jest jednak to, że przystano na nasz sposób rozliczenia za przekazane nam wejściówki. Nastąpi to nie w formie przedpłaty, ale już na stadionie. Rozliczenia - zgodnie z życzeniem Cracovii - dokona wiceprezes Wojciech Cygan - mówi Piotr Koszecki, szef stowarzyszenia SK1964.
Krakowianie zaznaczają jednak, że jeśli po meczu zostaną stwierdzone w sektorze gości jakiekolwiek zniszczenia, policzą za wejściówki 20 złotych.
Przełom nastąpił w środę po południu. - Jakub Tabisz, wiceprezes Cracovii, poinformował mnie telefonicznie, że otrzymamy bilety w cenie 15 złotych. Ważniejsze jest jednak to, że przystano na nasz sposób rozliczenia za przekazane nam wejściówki. Nastąpi to nie w formie przedpłaty, ale już na stadionie. Rozliczenia - zgodnie z życzeniem Cracovii - dokona wiceprezes Wojciech Cygan - mówi Piotr Koszecki, szef stowarzyszenia SK1964.
Krakowianie zaznaczają jednak, że jeśli po meczu zostaną stwierdzone w sektorze gości jakiekolwiek zniszczenia, policzą za wejściówki 20 złotych.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku