Przemysław Pitry z wagą nie miał problemów
05.01.2012
Piłkarze GKS-u spotkali się pierwszy raz po urlopach wczoraj. - Przydała się przerwa. Runda jesienna była przedłużona, więc trochę odpoczęliśmy od piłki i od siebie. Akumulatory naładowane. Czekamy na treningi. Nastawienie jest bojowe - pali się do zajęć Bartłomiej Chwalibogowski.
Pierwsze zajęcia w nowym roku wiążą się z tradycyjnym ważeniem zawodników. Strachu przed wejściem na wagę nie miał Przemysław Pitry. - Waga identyczna, jak na zakończenie jesieni. Nie ma strachu, nie będzie trzeba dużej pracy, by cokolwiek zrzucać - mówi
Każdy zawodnik GKS-u otrzymał od sztabu szkoleniowego rozpiskę z zadaniami na przerwę zimową. - Trochę było przerażenia, gdy się spojrzało na materiał. Trochę dużo tego było, ale w praktyce nie było to aż tak absorbujące - opowiada Pitry. - Wszystko zostało spełnione - zapewnia.
Pierwsze zajęcia w nowym roku wiążą się z tradycyjnym ważeniem zawodników. Strachu przed wejściem na wagę nie miał Przemysław Pitry. - Waga identyczna, jak na zakończenie jesieni. Nie ma strachu, nie będzie trzeba dużej pracy, by cokolwiek zrzucać - mówi
Każdy zawodnik GKS-u otrzymał od sztabu szkoleniowego rozpiskę z zadaniami na przerwę zimową. - Trochę było przerażenia, gdy się spojrzało na materiał. Trochę dużo tego było, ale w praktyce nie było to aż tak absorbujące - opowiada Pitry. - Wszystko zostało spełnione - zapewnia.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku