Przemysław Pitry po meczu w Krakowie: Zasłużyliśmy chociaż na punkt
23.03.2013
- Przypadek zadecydował o straconej przez nas bramce. Nie byliśmy w stanie jej zapobiec. Był przecież rykoszet, który totalnie zmylił bramkarza. Nie mógł nic zrobić - rozkładał ręce Pitry.
Stracony gol to jedno, ale goście mieli też znakomite okazje, by bramki zdobyć. - W pierwszej połowie świetnie wyprowadzaliśmy kontrataki, lecz niestety nie potrafiliśmy tego zamienić na gole. Po przerwie było trochę gorzej, ale w końcówce przez 20 minut potrafiliśmy zdominować Cracovię na jej boisku i grać w piłkę. To nie jest częste na tak trudnym terenie. Dlatego uważam, że zasłużyliśmy minimum na jeden punkt - zakończył.
Stracony gol to jedno, ale goście mieli też znakomite okazje, by bramki zdobyć. - W pierwszej połowie świetnie wyprowadzaliśmy kontrataki, lecz niestety nie potrafiliśmy tego zamienić na gole. Po przerwie było trochę gorzej, ale w końcówce przez 20 minut potrafiliśmy zdominować Cracovię na jej boisku i grać w piłkę. To nie jest częste na tak trudnym terenie. Dlatego uważam, że zasłużyliśmy minimum na jeden punkt - zakończył.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku