Przemysław Pitry o przeciwnikach: Tylko walili piłki na oślep

07.11.2010
Gdyby GKS Katowice w Ostrowcu Świętokrzyskim przegrał, spadłby na dno tabeli. Przełamanie przyszło jednak w dobrym momencie. - Gole padły po bardzo ładnych akcjach - uznał Przemysław Pitry.
- To był dość ciężki mecz, ale pod względem walki, bo piłkarsko KSZO nie starało się rozgrywać piłki, tylko waliło na oślep, na przebitki. My natomiast staraliśmy się grać. Nasze bramki padły bo bardzo ładnych akcjach.- stwierdził Przemysław Pitry. - Wcześniej graliśmy ładnie, ale nie wygrywaliśmy. Teraz nie zaprezentowaliśmy się może najpiękniej, ale udało się zwyciężyć - skwitował.

W podobnym tonie wypowiadał się Piotr Plewnia. - KSZO nie grało żadnej rewelacji. Wręcz przeciwnie, miało jeden schemat: wrzucić piłkę w nasze pole karne, a może się coś wydarzy. Szkoda tylko, że czasami dostosowywaliśmy się do tego - zauważył.
źródło: gieksa.pl

Przeczytaj również