Przemysław Pitry: Deniss Rakels robi mi taką "łotewską pompkę"

13.11.2012
- To mój czwarty hat trick w życiu, ale pierwszy w Polsce. Dwa przydarzyły mi się w lidze łotewskiej, jeden w reprezentacji młodzieżowej - cieszy się Deniss Rakels, napastnik GieKSy, po meczu ze Stomilem.
Dotychczas etatowym strzelcem katowiczan w tym sezonie był Przemysław Pitry, który tym razem zaliczył tylko jedno trafienie. - Dobrze, że Deniss strzelił te gole, bo potrzebna mu była taka "odskocznia" - mówi kolega z ataku.

Obaj atakujący sporo sobie zresztą po ostatnim meczu słodzili. - Jak mam myśleć o dogonieniu Pitrego w liczbie bramek, skoro to najlepszy napastnik w I lidze? - rozkłada ręce Łotysz.

- Z Denissem dobrze żyjemy, więc robi mi taką "pompkę łotewską". Cieszę się po prostu, że gram dobrą rundę, bo tego potrzeba każdemu z nas. Wiary we własne umiejętności i w to, że każdy może coś w grę wnieść.

Czy jednak obaj zostaną w Katowicach? Rakels jest tylko wypożyczony z Zagłębia Lubin. - Spokojnie, zostaje u nas do czerwca - uspokaja Wojciech Cygan, ale... - Nieprawda. Może do nas wrócić już zimą - odpowiada Paweł Wojtala, dyrektor sportowy Zagłębia. Pitrego natomiast niektórzy widzą w... GKS-ie Tychy. - Ja do Tychów? Nie wiem skąd się biorą takie bzdury - kwituje najlepszy strzelec GieKSy.
źródło: Sport

Przeczytaj również