Przemysław Pitry: Chcieliśmy szybko, szybko... Było niedokładnie
16.08.2012
- Warta była zespołem dojrzalszym - przyznał Rafał Górak. Słowa szkoleniowca GKS-u podzielił cytowany Przemysław Pitry. - Warta jest bardzo dobrym zespołem, którzy przyjechał na Bukową podbudowany zwycięstwem w Pucharze Polski z Podbeskidziem. Dlatego nie ma co ukrywać, przeciwnik był w meczu z nami stroną dominującą. My zbyt krótko utrzymywaliśmy się przy piłce - wskazał źródło problemów.
- Chcieliśmy szybko, szybko... Było niedokładnie. W dodatku znów goniliśmy wynik. Kto wie, jak by się to ułożyło, gdybyśmy w końcu objęli prowadzenie? A tak, trzeba było po prostu wybiegać ten mecz, by osiągnąć korzystny wynik. Daj Boże, żebyśmy zawsze mieli tyle sił, by biegać w takim tempie, jak w tym meczu - podkreślał Pitry.
O GKS zapytaliśmy zawodnika Warty. - Skoro z nami zdołał zremisować, to dobrze o nim świadczy. Pozwoliłem sobie na to stwierdzenie, bo uważam, że będzie nas stać w tym sezonie na coś fajnego - odpowiedział z uśmiechem Tomasz Magdziarz. - A drużyna z Bukowej? To bardzo ciekawy zespół, choć od kilku lat nie potrafi on "odpalić". To dziwne, bo katowiczanie mają fajnych zawodników w składzie. Myślę, że to problemy organizacyjne, o których tyle się mówi, mają wpływ na grę - dodał.
- Remis uważam za wynik sprawiedliwy, choć... Warta nie miała stuprocentowych okazji, a my i owszem. Byliśmy groźni choćby przy stałych fragmentach gry. Sam miałem dobrą szansę, trafiłem w bramkarza. Dobrze chociaż, że piłka mnie szuka - pocieszał się Przemysław Pitry.
Problem w tym, że kibice GKS-u już nie pamiętają jak smakuje zwycięstwo. - Nie liczę, czy to siódme, czy piętnaste spotkanie bez zwycięstwa. Przypomnę, że wygrywaliśmy niedawno w sparingach, na przykład z Podbeskidziem. W lidze też zaczniemy, to kwestia czasu - zapewnił Pitry.
- Chcieliśmy szybko, szybko... Było niedokładnie. W dodatku znów goniliśmy wynik. Kto wie, jak by się to ułożyło, gdybyśmy w końcu objęli prowadzenie? A tak, trzeba było po prostu wybiegać ten mecz, by osiągnąć korzystny wynik. Daj Boże, żebyśmy zawsze mieli tyle sił, by biegać w takim tempie, jak w tym meczu - podkreślał Pitry.
O GKS zapytaliśmy zawodnika Warty. - Skoro z nami zdołał zremisować, to dobrze o nim świadczy. Pozwoliłem sobie na to stwierdzenie, bo uważam, że będzie nas stać w tym sezonie na coś fajnego - odpowiedział z uśmiechem Tomasz Magdziarz. - A drużyna z Bukowej? To bardzo ciekawy zespół, choć od kilku lat nie potrafi on "odpalić". To dziwne, bo katowiczanie mają fajnych zawodników w składzie. Myślę, że to problemy organizacyjne, o których tyle się mówi, mają wpływ na grę - dodał.
- Remis uważam za wynik sprawiedliwy, choć... Warta nie miała stuprocentowych okazji, a my i owszem. Byliśmy groźni choćby przy stałych fragmentach gry. Sam miałem dobrą szansę, trafiłem w bramkarza. Dobrze chociaż, że piłka mnie szuka - pocieszał się Przemysław Pitry.
Problem w tym, że kibice GKS-u już nie pamiętają jak smakuje zwycięstwo. - Nie liczę, czy to siódme, czy piętnaste spotkanie bez zwycięstwa. Przypomnę, że wygrywaliśmy niedawno w sparingach, na przykład z Podbeskidziem. W lidze też zaczniemy, to kwestia czasu - zapewnił Pitry.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku