Przełomowa runda GieKSy? O co katowiczanie powalczą na wiosnę?
04.03.2013
Ostatnie przerwy w rozgrywkach nie były najlepsze dla GKS-u Katowice. Podopieczni Rafała Góraka zamiast na przygotowaniach do nadchodzących rozgrywek martwili się walką klubu o przetrwanie i wciąż niewpływającymi na konto zaległymi pensjami. Pod tym względem ostatnia zima była dla katowiczan spokojna.
- Zawarliśmy porozumienie z zarządem i wierzymy, że runda wiosenna będzie dla nas przełomowa - przyznaje Rafał Górak, trener drużyny z Bukowej. - Układ jest taki, że zarząd zajmuje się organizacją, a my mamy skupić się na grze. W klubie wraca normalność i po miesiącach nerwowego oczekiwania w końcu możemy odetchnąć z ulgą - dodaje szkoleniowiec GieKSy.
W katowickim klubie atmosfera jest dziś bardzo dobra. - Te wszystkie wydarzenia, jakie były naszym udziałem latem i miesiące biedy sprawiły, że wszyscy złapaliśmy się mocno i stworzyliśmy prawdziwy zespół. Dziś już nikt nie myśli o tym, żeby z Katowic uciekać. Ja też nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na ziemi - przekonuje Górak.
Zima nie przyniosła wielkich zmian w kadrze GKS-u. Z zawodników, którzy w rundzie jesiennej mieli pewne miejsce w wyjściowej jedenastce Katowice opuścił jedynie Rafał Kujawa. Odeszło też kilku zawodników szerokiego składu m.in. Marcin Pietroń, ale w ich miejsce klub dokonał sześciu transferów. - Każdy z tych chłopaków był przez nas obserwowany od dłuższego czasu i żaden z transferów nie jest przypadkowy - zapewnia trener katowiczan.
Do gry wraca także zawieszony jesienią przez wzgląd na zaległości płacowe względem menadżera Jacek Kowalczyk. - To dla nas bardzo ważny zawodnik. Na pewno jego powrót jest wielkim plusem dla drużyny. Jedynie żałuję, że zimą stracił trochę czasu przez kontuzję, ale zaległości nadrabia bardzo szybko - chwali "Kowala" były szkoleniowiec m.in. Ruchu Radzionków.
Cały czas otwarty jest temat transferu do GieKSy Janusza Gancarczyka. - Znam umiejętności, jakie Janusz prezentuje. Podczas treningów z drużyną udowodnił, że nie zapomniał jak się gra w piłkę. Dla jego transferu jest pełne przyzwolenie ze strony sztabu szkoleniowego. Wierzę, że kiedy tylko dojdzie do pełni sił, to dołączy do naszego zespołu - puentuje Górak.
- Zawarliśmy porozumienie z zarządem i wierzymy, że runda wiosenna będzie dla nas przełomowa - przyznaje Rafał Górak, trener drużyny z Bukowej. - Układ jest taki, że zarząd zajmuje się organizacją, a my mamy skupić się na grze. W klubie wraca normalność i po miesiącach nerwowego oczekiwania w końcu możemy odetchnąć z ulgą - dodaje szkoleniowiec GieKSy.
W katowickim klubie atmosfera jest dziś bardzo dobra. - Te wszystkie wydarzenia, jakie były naszym udziałem latem i miesiące biedy sprawiły, że wszyscy złapaliśmy się mocno i stworzyliśmy prawdziwy zespół. Dziś już nikt nie myśli o tym, żeby z Katowic uciekać. Ja też nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na ziemi - przekonuje Górak.
Zima nie przyniosła wielkich zmian w kadrze GKS-u. Z zawodników, którzy w rundzie jesiennej mieli pewne miejsce w wyjściowej jedenastce Katowice opuścił jedynie Rafał Kujawa. Odeszło też kilku zawodników szerokiego składu m.in. Marcin Pietroń, ale w ich miejsce klub dokonał sześciu transferów. - Każdy z tych chłopaków był przez nas obserwowany od dłuższego czasu i żaden z transferów nie jest przypadkowy - zapewnia trener katowiczan.
Do gry wraca także zawieszony jesienią przez wzgląd na zaległości płacowe względem menadżera Jacek Kowalczyk. - To dla nas bardzo ważny zawodnik. Na pewno jego powrót jest wielkim plusem dla drużyny. Jedynie żałuję, że zimą stracił trochę czasu przez kontuzję, ale zaległości nadrabia bardzo szybko - chwali "Kowala" były szkoleniowiec m.in. Ruchu Radzionków.
Cały czas otwarty jest temat transferu do GieKSy Janusza Gancarczyka. - Znam umiejętności, jakie Janusz prezentuje. Podczas treningów z drużyną udowodnił, że nie zapomniał jak się gra w piłkę. Dla jego transferu jest pełne przyzwolenie ze strony sztabu szkoleniowego. Wierzę, że kiedy tylko dojdzie do pełni sił, to dołączy do naszego zespołu - puentuje Górak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku