Przegrali w katastrofalnym stylu. Wojciech Stawowy wini siebie

28.05.2011
Upokarzającą porażkę z KSZO "na klatę" wziął Wojciech Stawowy. - Nie będę szukał żadnego usprawiedliwienia, bo to ja wykreowałem postawę drużyny - powiedział szkoleniowiec.
Szkoleniowiec GKS-u po spotkaniu był wyraźnie zasmucony. - Wiem, że zawiodłem naszych kibiców i prezesów. Nam nie wolno było zagrać takiego meczu i osiągnąć takiego rezultatu. Winnych można szukać tylko w jednym kierunku, w osobie trenera Stawowego - bił się w pierś opiekun "GieKSiarzy".

Jak zareagowali na porażkę piłkarze z Bukowej? Byli wściekli i mało rozmowni. O krótki komentarz do spotkania "na gorąco" pokusił się jedynie Jacek Gorczyca. - A co ja mogę powiedzieć? Przegraliśmy dzisiaj w katastrofalnym stylu i tyle. To cały komentarz do tego meczu - powiedział zdenerwowany golkiper. - To już nawet nie chodzi o rywala, tylko o nasze błędy. Mamy przed sobą dwa mecze i trzeba grać dalej - dodał po chwili.

Na przyszły tydzień trener Stawowy, który już wcześniej osiągnął cel wyznaczony mu na ten sezon (utrzymanie w I lidze), ma umówione spotkanie z władzami klubu. W czasie jego trwania obie strony zastanowią się, co zrobić, by w przyszłym sezonie katowiczanie grali zdecydowanie lepiej.
autor: WAW

Przeczytaj również