Przed inauguracją I ligi GieKSa nie ma ani jednego zdrowego stopera!
03.08.2012
Urazy złapali Jan Belianczin i Adrian Napierała. - To podobne dolegliwości. Odezwały im się przywodziciele - załamywał się Górak. - Do niedzieli jeszcze kilkadziesiąt godzin, może się jeszcze wyleczą? - dodawał z cieniem nadziei.
- Po raz pierwszy bóle w pachwinie pojawiły się na zgrupowaniu w Kamieniu. Potem minęły, w sobotę w sparingu z Koroną nie czułem żadnych dolegliwości. W środę jednak, w meczu pucharowym, pojawiły się ponownie. Nie wiem, czy dam radę zagrać przeciwko ŁKS-owi - mówi Słowak. Mateusz Kamiński dopiero wrócił do treningów po kontuzji, która wyłączyła go z udziału w zgrupowaniu, a Damian Kaciczak stoperem jest tylko z konieczności. I na tym pole manewru się kończy...
To nie jest jedyny problem, bo jedynym napastnikiem pozostaje Przemysław Pitry, jedynym młodzieżowcem 17-letni Damian Zapotoczny. Pozostali nie są zgłoszeni do rozgrywek. - Być może trzeba będzie sięgnąć po chłopaków z 1993 i 1994 rocznika. Tyle, że oni nawet nie są jeszcze na dobrą sprawę kandydatami na I-ligowców, nie mówiąc o roli piłkarzy I-ligowych. W Rosji ponoć uczy się już pływania noworodki. Może więc i nasze dzieciaki trzeba po prostu rzucić na głęboką wodę? - kończy, szukając pozytywów, Rafał Górak.
- Po raz pierwszy bóle w pachwinie pojawiły się na zgrupowaniu w Kamieniu. Potem minęły, w sobotę w sparingu z Koroną nie czułem żadnych dolegliwości. W środę jednak, w meczu pucharowym, pojawiły się ponownie. Nie wiem, czy dam radę zagrać przeciwko ŁKS-owi - mówi Słowak. Mateusz Kamiński dopiero wrócił do treningów po kontuzji, która wyłączyła go z udziału w zgrupowaniu, a Damian Kaciczak stoperem jest tylko z konieczności. I na tym pole manewru się kończy...
To nie jest jedyny problem, bo jedynym napastnikiem pozostaje Przemysław Pitry, jedynym młodzieżowcem 17-letni Damian Zapotoczny. Pozostali nie są zgłoszeni do rozgrywek. - Być może trzeba będzie sięgnąć po chłopaków z 1993 i 1994 rocznika. Tyle, że oni nawet nie są jeszcze na dobrą sprawę kandydatami na I-ligowców, nie mówiąc o roli piłkarzy I-ligowych. W Rosji ponoć uczy się już pływania noworodki. Może więc i nasze dzieciaki trzeba po prostu rzucić na głęboką wodę? - kończy, szukając pozytywów, Rafał Górak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku