Prezydent Katowic: Nie można wykluczyć upadku GieKSy...

11.10.2012
Sytuacja finansowa GKS-u Katowice jest fatalna, ale klub na pomoc z miasta nie ma co liczyć. - Przy obecnym składzie rady nadzorczej i zarządu klubu nie mam żadnej gwarancji, że pieniądze z miasta trafią do piłkarzy - tłumaczy Piotr Uszok.

Kondycję GieKSy na pewno polepszyłyby 2,5 miliona złotych, które miasto miało przekazać klubowi. Kwotę przegłosowała już nawet Rada Miasta, ale ostatecznie weto postawił prezydent Piotr Uszok.

- Niestety wskutek zmian w radzie nadzorczej nie mogę ich wytransferować. To ja odpowiadam za ich rozdysponowanie, a przy obecnym składzie rady nadzorczej i zarządu nie mam żadnej gwarancji, że te środki trafią do piłkarzy - stwierdził Uszok w rozmowie z TVP Katowice.

Prezydent widzi jednak proste wyjście z całej sytuacji. - Muszę otrzymać zdecydowaną większość w radzie nadzorczej oraz mieć wpływ na członków zarządu. To podstawowy warunek. Te pieniądze nie są po to, aby zaspakajać potrzeby większościowego akcjonariusza, ale na godziwy byt piłkarzy - tłumaczy prezydent.

Najbliższa okazja do dokonania zmian w radzie nadzorczej GieKSy nadarzy się już za tydzień, gdyż 18 października dojdzie do Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariusza. Prezydent zapytany czy jeśli nie dojdzie do zmian we władzach klubu, których oczekuje, zaistnieje możliwość upadku klubu, odpowiedział krótko: - Nie można tego wykluczyć.

źródło: slask.sport.pl/TVP Katowice/SportSlaski.pl

Przeczytaj również