Prezes Ruchu: Zrobimy wszystko, by sprostać wymogom UEFA

17.07.2010
Stadion Ruchu został początkowo dopuszczony do udziału we wszystkich fazach eliminacji do Ligi Europy. Decyzję zmienił niedawno raport delegata. Chorzowianie chcą usunąć większość usterek.
Przypomnijmy, że delegat, który przybył na spotkanie Ruchu z Szachtiorem Karaganda bardzo wnikliwie przyglądał się obiektowi przy Cichej. Jego zastrzeżenia wzbudziła w dużej mierze trybuna główna, która jest wyposażona w drewniane schody. To nie jedyna usterka, którą wskazał oficjel z UEFA. Dlatego "Niebiescy" zostali zobligowani, aby szukać zastępczej areny, na której rozegrają kolejne mecze, o ile poradzą sobie z Vallettą FC. Padły kandydatury Łodzi (stadion Widzewa), Kielc i Wrocławia.

Działacze Ruchu czynią też starania, aby usunąć niektóre z wytkniętych usterek na stadionie przy Cichej. - Mamy swoje zadania do zrealizowania i zrobimy wszystko, by sprostać wymaganiom UEFA i by odbył się mecz rewanżowy z Vallettą. Wczoraj spotkaliśmy się z chorzowskim MORiS-em, z którym dobrze się nam współpracuje, i ustaliliśmy precyzyjny plan działań. Remontu drewnianej trybuny oczywiście nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, ale pozostałe kwestie podniesione przez delegata UEFA, czyli przemalować schody, oznaczyć drogi ewakuacyjne, zwiększyć liczbę toalet w szatniach, powiększyć pomieszczenia dla dziennikarzy, polepszyć warunki sanitarne dla kibiców - to jesteśmy w stanie zrobić - zapewnia Katarzyna Sobstyl, prezes Ruchu.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również