Prezes GKS-u Katowice spokojnie wypowiada się o powrocie do ekstraklasy
26.06.2013
Cygan prezesem zarządu GieKSy został w poniedziałek. Obchodzący wczoraj urodziny były kurator klubu z Bukowej zdaje sobie sprawę z wyzwania, jakiego się podjął. W Katowicach wszyscy podkreślają, że miejsce GKS-u jest w ekstraklasie.
- Jest przyszłość, której GieKSa nie musi się obawiać, niemniej właśnie dlatego, że wiem, w jakiej sytuacji organizacyjnej obecnie jest klub się znajduje, to nie złożę dzisiaj deklaracji, kiedy spełnią się marzenia katowickich kibiców o ekstraklasie - tonuje nastroje sternik klubu.
- Nie będzie to wcale takie proste, jak się niektórym wydaje. Dopiero jak wszyscy w Katowicach dojdą do wniosku, że chcemy tego samego i stać na już na mocne zadomowienie się, poważne zaistnienie w elicie klubowej piłki, to wówczas będziemy naprawdę mogli ogłosić, że awans jest realny. Że walczymy o ekstraklasę. Tylko budowa silnego, stabilnego, wiarygodnego klubu mnie interesuje - mówi Cygan.
Budowanie zespołu będzie o tyle trudniejsze, że na klub został nałożony zakaz transferowy. - To oznacza, że mogą do nas trafić jedynie "bezumowni" zawodnicy, których pensje z wszystkimi elementami składowymi nie mogą przekraczać 5 tysięcy złotych - wyjaśnia działacz. - Moja nadzieja więc w Janie Furtoku i Januszu Bodziochu, że przyciągną do klubu młodych, perspektywicznych zawodników, którzy stanowić będą o sile GieKSy w przyszłości. Taka jest zresztą nasza polityka transferowa - dodaje.
- Jest przyszłość, której GieKSa nie musi się obawiać, niemniej właśnie dlatego, że wiem, w jakiej sytuacji organizacyjnej obecnie jest klub się znajduje, to nie złożę dzisiaj deklaracji, kiedy spełnią się marzenia katowickich kibiców o ekstraklasie - tonuje nastroje sternik klubu.
- Nie będzie to wcale takie proste, jak się niektórym wydaje. Dopiero jak wszyscy w Katowicach dojdą do wniosku, że chcemy tego samego i stać na już na mocne zadomowienie się, poważne zaistnienie w elicie klubowej piłki, to wówczas będziemy naprawdę mogli ogłosić, że awans jest realny. Że walczymy o ekstraklasę. Tylko budowa silnego, stabilnego, wiarygodnego klubu mnie interesuje - mówi Cygan.
Budowanie zespołu będzie o tyle trudniejsze, że na klub został nałożony zakaz transferowy. - To oznacza, że mogą do nas trafić jedynie "bezumowni" zawodnicy, których pensje z wszystkimi elementami składowymi nie mogą przekraczać 5 tysięcy złotych - wyjaśnia działacz. - Moja nadzieja więc w Janie Furtoku i Januszu Bodziochu, że przyciągną do klubu młodych, perspektywicznych zawodników, którzy stanowić będą o sile GieKSy w przyszłości. Taka jest zresztą nasza polityka transferowa - dodaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku