Prezes GKS-u Katowice nie zwątpił w Kazimierza Moskala

21.10.2014
- W dniu, w którym zwątpię w trenera Kazimierza Moskala, on dowie się o tym pierwszy - podkreśla prezes GKS-u Katowice, Wojciech Cygan, ucinając temat o ewentualnej zmianie szkoleniowca przy Bukowej.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
GKS Katowice w sobotę co prawda wygrał ze Stomilem Olsztyn, ale gra w drugiej połowie nie była najlepsza. Gdyby Dariusz Zapotoczny w doliczonym czasie gry nie wpakował piłkę do bramki, humory przy Bukowej byłyby gorsze. Obecnie GieKSa traci do drugiego Zagłębia Lubin pięć punktów. Strata jest więc jak najbardziej do odrobienia.

Straty nie trzeba byłoby odrabiać, gdyby GKS nie tracił punktów na własnym stadionie. - Pewnie, że można żałować punktów straconych przez drużynę w potyczkach z Wigrami, Chojniczanką, Chrobrym, a nawet w wyjazdowym spotkaniu w Lubinie. Można też mieć zastrzeżenia do gry zespołu w tych meczach - mówi prezes klubu, Wojciech Cygan. - Z drugiej strony, szóste miejsce w tabeli i 20 punktów zdobytych do tej pory, w porównaniu do kilku minionych sezonów jest wynikiem, który się broni - dodaje.

Po kilku słabszych występach, w prasie zaczęły się pojawiać nazwiska potencjalnych zastępców szkoleniowca katowiczan. Mówiono o Arturze Skowronku i Arturze Płatku. - W dniu, w którym zwątpię w trenera Moskala, on dowie się o tym pierwszy - ucina temat Cygan.
źródło: SPORT

Przeczytaj również