Prezes GKS-u Katowice: Nie jestem przyspawany do stołka
13.03.2012
Na zgromadzenie zaproszony został prezydent Katowic. Piotra Uszoka jednak nie będzie, ponieważ przebywa na delegacji w Korei Południowej. Miasto domaga się szczegółowego audytu oraz przejęcia kontroli nad radą nadzorczą.
- Skoro Katowice mają niemały pakiet akcji GKS GieKSa Katowice, to chcemy wiedzieć, na co zarząd wydaje środki - mówi rzecznik prasowy Urzędu Miasta, Maciej Biskupski. Niewykluczone, że z funkcją prezesa będzie się musiał pożegnać Jacek Krysiak.
- Pracuję jak najlepiej potrafię dla dobra GieKSy. Z tym klubem jestem emocjonalnie związany. Dla GKS-u zrobię wszystko. Nie jestem natomiast przyspawany do stołka prezesa. Jeśli rada nadzorcza uzna, że dobrym rozwiązaniem będzie odwołanie mnie z funkcji, to oczywiście podporządkuję się jej decyzjom - przyznaje dla "Sportu" Krysiak.
- Skoro Katowice mają niemały pakiet akcji GKS GieKSa Katowice, to chcemy wiedzieć, na co zarząd wydaje środki - mówi rzecznik prasowy Urzędu Miasta, Maciej Biskupski. Niewykluczone, że z funkcją prezesa będzie się musiał pożegnać Jacek Krysiak.
- Pracuję jak najlepiej potrafię dla dobra GieKSy. Z tym klubem jestem emocjonalnie związany. Dla GKS-u zrobię wszystko. Nie jestem natomiast przyspawany do stołka prezesa. Jeśli rada nadzorcza uzna, że dobrym rozwiązaniem będzie odwołanie mnie z funkcji, to oczywiście podporządkuję się jej decyzjom - przyznaje dla "Sportu" Krysiak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku