Pożegnać się zwycięstwem... i liczyć na cud?

03.06.2017
W 2017 roku GKS Katowice spisuje się fatalnie i jutro przy Bukowej atmosfera prawdopodobnie będzie bliższa stypie niż fecie, która jeszcze zimą wydawała się bardzo prawdopodobna.
Rafał Rusek/Press Focus
Tylko 18 punktów w 14 meczach i zaledwie jedno zwycięstwo na sześć spotkań przy Bukowej - trudno uwierzyć, że tak prezentuje się tegoroczny bilans drużyny, która na zimową przerwę udawała się jako wicelider Nice I ligi. Rywale raz za razem tracili punkty a mimo to - GieKSa i tak zdołała spaść na szóste miejsce. Katowiczanie mieli mnóstwo szans na odskoczenie od goniącego peletonu, ale skoro nie potrafi się dowieźć u siebie prowadzenia 2:0 w meczu z ostatnią drużyną w tabeli, to nie dziwi fakt, że tak się nie stało.

Szanse matematyczne są, bo GKS do drugiego Górnika Zabrze traci dwa punkty, ale praktycznie nikt w awans katowiczan nie wierzy - potknąć się musi aż czterech rywali. Kibice już ogłosili, że nie zamierzają wspierać piłkarzy i dopingować będą jedynie dzieci w trakcie finału akcji "Zagraj na Bukowej".

Rywal GKS-u ma o co grać - obecnie Drutex-Bytovia Bytów zajmuje miejsce barażowe, ale ma tylko punkt przewagi nad Wisłą Puławy. Jeśli więc chce jeszcze zachować szanse na grę w Nice I lidze, musi przy Bukowej wygrać. A o to w tym roku nie jest tak trudno. Katowice przestały być twierdzą...

W spotkaniu na weźmie udziału Mateusz Kamiński, który musi pauzować za 12 żółtych kartek.

GKS Katowice - Drutex-Bytovia Bytów
Niedziela, 12:30

Przypuszczalny skład
Nowak - Frańczak, Pielorz, Prażnovsky, D. Abramowicz - Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler, Mandrysz - Prokić, Goncerz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również