"Powiedzieć, że jesteśmy rozczarowani to jakby nic nie powiedzieć"
04.04.2014
- Powiedzieć, że jesteśmy rozczarowani to jakby nic nie powiedzieć. Nie mówię, że widzieliśmy siebie w roli głównego kandydata do awansu, ale na pewno liczyliśmy, że jesteśmy w stanie "namieszać" w walce o promocję. Jeżeli jednak nie potrafi się udźwignąć tego ciężaru, to trzeba albo zweryfikować plany, albo szukać rozwiązań, które wstrząsną zespołem - mówi szkoleniowiec GieKSy, Kazimierz Moskal.
Pierwszym "wstrząsem" było przesunięcie do drużyny rezerw Janusza Gancarczyka - Rozumiem zachowanie sfrustrowanego zawodnika po dokonaniu zmiany. Niedopuszczalne było natomiast samowolne opuszczenie zespołu. Uważam, że każdy człowiek zasługuje na podanie ręki, na drugą szansę - dodaje opiekun katowiczan.
więcej w dzisiejszym "Sporcie"
Pierwszym "wstrząsem" było przesunięcie do drużyny rezerw Janusza Gancarczyka - Rozumiem zachowanie sfrustrowanego zawodnika po dokonaniu zmiany. Niedopuszczalne było natomiast samowolne opuszczenie zespołu. Uważam, że każdy człowiek zasługuje na podanie ręki, na drugą szansę - dodaje opiekun katowiczan.
więcej w dzisiejszym "Sporcie"
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku