Poważne problemy janowian. "Młodzi gracze musieli zapłacić frycowe"
16.10.2010
Poszarpana kontuzjami i odejściami sporej liczby zawodników kadra Naprzodu przyjechała w piątek do Oświęcimia, by na przekór przeciwnościom losu stawić czoła renomowanemu przeciwnikowi. - Wszyscy widzieli jakim składem dysponowaliśmy. Z klubem pożegnał się Piotr Jakubowski, któremu życzymy wszystkiego najlepszego u nowego pracodawcy. Poza tym gry odmówił Marian Kacir - powiedział drugi trener Naprzodu Janów, Janusz Imiołczyk.
Gospodarze w pierwszej części spotkania bez litości wykorzystali brak ogrania hokeistów drużyny gości, w której lwią część stanowią teraz juniorzy. Większość bramek padła właśnie w tym okresie. - Najboleśniej odczuliśmy pierwszą tercję. Nasi młodzi, niedoświadczeni zawodnicy musieli zapłacić frycowe w kontakcie z o wiele bardziej doświadczonym rywalem. Oczywiście, że przeciwnik dysponujący stabilnym składem był lepszy, ale gdyby nie pierwsza odsłona, wynik nie musiał być aż tak wysoki - dodał szkoleniowiec janowian.
- W niedzielę kolejny raz nie wystąpią kontuzjowani Martin Petrina, Adrian Kurz oraz Szymon Urbańczyk. Wzmocnień się nie spodziewamy. Będziemy grali tymi zawodnikami , którzy są zdrowi, chcą grać i ratować to, co przez tyle lat z mozołem powstawało! - zakończył Imiołczyk.
Gospodarze w pierwszej części spotkania bez litości wykorzystali brak ogrania hokeistów drużyny gości, w której lwią część stanowią teraz juniorzy. Większość bramek padła właśnie w tym okresie. - Najboleśniej odczuliśmy pierwszą tercję. Nasi młodzi, niedoświadczeni zawodnicy musieli zapłacić frycowe w kontakcie z o wiele bardziej doświadczonym rywalem. Oczywiście, że przeciwnik dysponujący stabilnym składem był lepszy, ale gdyby nie pierwsza odsłona, wynik nie musiał być aż tak wysoki - dodał szkoleniowiec janowian.
- W niedzielę kolejny raz nie wystąpią kontuzjowani Martin Petrina, Adrian Kurz oraz Szymon Urbańczyk. Wzmocnień się nie spodziewamy. Będziemy grali tymi zawodnikami , którzy są zdrowi, chcą grać i ratować to, co przez tyle lat z mozołem powstawało! - zakończył Imiołczyk.
Polecane
Polska Hokej Liga