Pomocnik GKS-u Katowice znów na celowniku klubów z ekstraklasy
28.11.2009
- Odszedłbym z GieKSy tylko wtedy, gdyby miało jej to pomóc - mówił we wrześniu Kamil Cholerzyński. Co się od tamtego czasu zmieniło? - Nic. Zdania nie zmieniłem - podkreśla wychowanek katowiczan. A to o tyle ważna deklaracja, że... - Zaraz po ostatnim jesiennym meczu pojawiły się oferty z ekstraklasy - zdradza. Choć w jego przypadku to akurat nic nowego. Przypomnijmy bowiem, że już w lecie przykuł uwagę Legii Warszawa, Korony Kielce i GKS-u Bełchatów. Z naszych informacji wynika, że teraz również chodzi o trzy kluby. Jakie? Jednym z nich jest na pewno przedstawiciel Górnego Śląska. 21-latek tematu jednak nie podjął...
Czy to oznacza, że popularny "Kufel" z Bukową na pewno się nie pożegna? - Jeśli trener Adam Nawałka zdecyduje się zostać - a wydaje mi się, że tak będzie - to o ewentualnym transferze nawet nie pomyślę. Bardzo cenię sobie naszą współpracę. A że koledzy podchodzą do tego tematu w bardzo podobny sposób, to szanse na to, że wiosnę rozpoczniemy w niezmienionym składzie, są spore - zaznacza Cholerzyński. Aby tak się stało, trzeba by jednak zatrzymać w Katowicach rozchwytywanego ostatnio przez przedstawicieli elity Krzysztofa Kaliciaka.
- Trzymamy się razem i wiem, że Krzysiek chciałby w GKS-ie zostać. Przy trenerze Nawałce zrobił bardzo duże postępy, ale to przecież jeszcze zawodnik na dorobku. Zresztą, nigdzie indziej nie będzie mu lepiej jak na Bukowej - uśmiecha się Cholerzyński.
Czy to oznacza, że popularny "Kufel" z Bukową na pewno się nie pożegna? - Jeśli trener Adam Nawałka zdecyduje się zostać - a wydaje mi się, że tak będzie - to o ewentualnym transferze nawet nie pomyślę. Bardzo cenię sobie naszą współpracę. A że koledzy podchodzą do tego tematu w bardzo podobny sposób, to szanse na to, że wiosnę rozpoczniemy w niezmienionym składzie, są spore - zaznacza Cholerzyński. Aby tak się stało, trzeba by jednak zatrzymać w Katowicach rozchwytywanego ostatnio przez przedstawicieli elity Krzysztofa Kaliciaka.
- Trzymamy się razem i wiem, że Krzysiek chciałby w GKS-ie zostać. Przy trenerze Nawałce zrobił bardzo duże postępy, ale to przecież jeszcze zawodnik na dorobku. Zresztą, nigdzie indziej nie będzie mu lepiej jak na Bukowej - uśmiecha się Cholerzyński.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku