Pomocnik GKS-u Katowice: Na 2010 roku życzę naszym kibicom...

01.01.2009
Miniony rok przyniósł fanom z Bukowej niesamowitą dawkę emocji. Co najmniej w połowie tych negatywnych. - Naszym kibicom życzę, aby w 2010 w nas nie zwątpili - mówi Gabriel Nowak.
2009 rok jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a fani z Bukowej musieli drżeć o byt swojego klubu. Ostatecznie drużyna do rundy wiosennej przystąpiła, ale miejsce w ogonie tabeli nie napawało optymizmem. Z każdą kolejką było go jednak więcej. Wróciła wiara w utrzymanie w I lidze. Wiara, która nie okazała się płonna. Ale wiosennego sukcesu odpowiednio przekuć się nie udało. Ani Centrozap, ani Józef Jędruch lekiem na zapaść finansową GKS-u się nie okazali.

Mimo wszystko, jesienią drużyna robiła swoje. Równocześnie rosło zainteresowanie czołowymi graczami i przede wszystkim trenerem Adamem Nawałką. A że widoków na poprawę sytuacji finansowej wciąż nie było, to pewnym stało się, że sympatyków GieKSy czeka kolejna nerwowa zima. I już pierwsze jej tygodnie pokazały, że innego scenariusza być nie może. Najpierw z Katowicami pożegnał się błyszczący od początku nowych rozgrywek Krzysztof Kaliciak. Chwilę potem zabrakło też Nawałki i jego asystentów: Bogdana Zająca i Jarosława Tkocza.

Czego, po tej serii wzlotów i upadków, piłkarze GieKSy życzą swoim kibicom? - Aby nigdy w nas nie zwątpili, aby doczekali się upragnionego powrotu na boiska ekstraklasy i sponsora. Takiego, na jakiego ten klub zasługuje - wskazuje pomocnik Gabriel Nowak.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również