Pomocnik GieKSy wrócił do gry, choć nadal nie jest zdrowy
11.05.2009
Pasko wrócił do GieKSy zimą, po tym jak skończył się okres jego wypożyczenia do Rozwoju Katowice. Jednak na murawie pojawił się po raz pierwszy dopiero w spotkaniu z GKP. - Choroba, która wykluczyła mnie z gry niemal przez całą rundę, jest bardzo poważna. Nie jestem jeszcze w pełni zdrowy, prawdopodobnie czeka mnie operacja, ale to dopiero po zakończeniu sezonu - wyjaśnia 23-letni piłkarz. - Przez miesiąc nie mogłem robić nic, całymi dniami musiałem leżeć w domu. W ostatnim czasie mój stan nieco się poprawił, ale bez operacji się nie obejdzie - dodaje.
Póki co piłkarz nie może liczyć na występy od pierwszej minuty. - Do treningów wróciłem trzy tygodnie temu. Na pewno nie jestem przygotowany do walki przez 90 minut. Zrobiłem tyle, ile się dało w tak krótkim czasie. Dawałem z siebie wszystko, choć czasem po treningach bolało. Zaciskałem jednak zęby i cieszę się, że mogłem zagrać chociaż kilka minut - wyjaśnia Pasko.
Póki co piłkarz nie może liczyć na występy od pierwszej minuty. - Do treningów wróciłem trzy tygodnie temu. Na pewno nie jestem przygotowany do walki przez 90 minut. Zrobiłem tyle, ile się dało w tak krótkim czasie. Dawałem z siebie wszystko, choć czasem po treningach bolało. Zaciskałem jednak zęby i cieszę się, że mogłem zagrać chociaż kilka minut - wyjaśnia Pasko.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku