Pomocnik GieKSy wkurzony po porażce: Nawet punkt by nas ucieszył
25.03.2013
Duda miał przy Kałuży dobrą okazję, by strzelić drugą bramkę na I-ligowych boiskach, ale piłkę po jego strzale z dystansu wybił nad poprzeczkę Krzysztof Pilarz. - Może należało bić po długim rogu i wtedy wszyscy w zespole mielibyśmy powód do radości? - mówi były piłkarz Przeboju Wolbrom.
- Boli ta stracona bramka. Przyjechaliśmy po trzy punkty, a o wszystkim przesądził rykoszet. Ostatnie wygrane mecze napędziły nas, dały nam więcej pewności. Dlatego w tym spotkaniu punkt by nas ucieszył. To nie był nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Taki dopiero... będzie. Szczególnie, że nareszcie zagramy na swoim stadionie. A wiosną rzeczywiście gramy bardzo solidnie. Tak było w Krakowie. Szkoda, że bez efektu punktowego - wzdycha Duda.
- Boli ta stracona bramka. Przyjechaliśmy po trzy punkty, a o wszystkim przesądził rykoszet. Ostatnie wygrane mecze napędziły nas, dały nam więcej pewności. Dlatego w tym spotkaniu punkt by nas ucieszył. To nie był nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Taki dopiero... będzie. Szczególnie, że nareszcie zagramy na swoim stadionie. A wiosną rzeczywiście gramy bardzo solidnie. Tak było w Krakowie. Szkoda, że bez efektu punktowego - wzdycha Duda.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku