Pomocnik GieKSy trenował już z drużyną. "ŁKS? Nie ma się czego bać!"
25.03.2010
"Owca" pechowo wypadł ze składu katowiczan przed zeszłotygodniowym spotkaniem ze Stalą Stalowa Wola. Chodziło o uraz mięśnia przywodziciela. - Paradoksalnie, dobrze się stało, że nie zagrałem. Gdybym mocniej "ruszył" podczas meczu, to skończyłoby się nie kilkoma dniami absencji, a co najmniej dwutygodniową przerwą - zauważa pomocnik GKS-u.
Czy pojedzie z drużyną na niedzielne spotkanie z wiceliderem tabeli? - Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to będę do dyspozycji trenera - uspokaja. W jego przypadku oznacza to jednocześnie miejsce w wyjściowym ustawieniu. Zmian w porównaniu z pojedynkiem ze Stalą powinno być jednak więcej. Na tle outsidera jedenastka z Bukowej wypadła przecież fatalnie.
Pytanie, czy w ciągu kilku dni GKS może przejść taką metamorfozę, by powalczyć z mającym w składzie głośnymi nazwiskami ŁKS-em? Były gracz Polonii Bytom przekonuje, że... nie w tym rzecz. - Ta rywalizacja będzie się bardzo różniła od tego, co działo się w sobotę. Naszą szansę widzę w tym, że teraz to rywal będzie chciał narzucić swój styl gry, ruszy do ataku - mówi.
- Proszę mnie jednak źle nie zrozumieć - w niedzielę w Łodzi nie ma się czego bać! Górnika Zabrze się nie przestraszyliśmy, to i przed ŁKS-em się nie położymy - dopowiada Owczarek.
Czy pojedzie z drużyną na niedzielne spotkanie z wiceliderem tabeli? - Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to będę do dyspozycji trenera - uspokaja. W jego przypadku oznacza to jednocześnie miejsce w wyjściowym ustawieniu. Zmian w porównaniu z pojedynkiem ze Stalą powinno być jednak więcej. Na tle outsidera jedenastka z Bukowej wypadła przecież fatalnie.
Pytanie, czy w ciągu kilku dni GKS może przejść taką metamorfozę, by powalczyć z mającym w składzie głośnymi nazwiskami ŁKS-em? Były gracz Polonii Bytom przekonuje, że... nie w tym rzecz. - Ta rywalizacja będzie się bardzo różniła od tego, co działo się w sobotę. Naszą szansę widzę w tym, że teraz to rywal będzie chciał narzucić swój styl gry, ruszy do ataku - mówi.
- Proszę mnie jednak źle nie zrozumieć - w niedzielę w Łodzi nie ma się czego bać! Górnika Zabrze się nie przestraszyliśmy, to i przed ŁKS-em się nie położymy - dopowiada Owczarek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku