Pomocnik GieKSy odpiera zarzuty: Jeśli ktoś tak myśli, to jest w błędzie
08.05.2010
1 kwietnia władzę w GKS-ie Katowice przejął oficjalnie kurator. Kto dobrze życzy katowiczanom, ten odetchnął wtedy z ulgą, bo pojawienie się na Bukowej Wojciecha Cygana było jasnym sygnałem od władz miasta: nie pozwolimy GieKSie upaść. - Od razu zarysowały się przed klubem lepsze perspektywy na przyszłość. Obietnice bez pokrycia zostały zastąpione przez konkretne deklaracje - mówi Kamil Cholerzyński, pomocnik I-ligowca.
Piłkarzom wreszcie zaczęto płacić na czas. I choć zaległości, które narastały przez ostatnie miesiące, sięgają wysokich sum, to jednak - pamiętając o tym, co wcześniej działo się w GKS-ie - postęp organizacyjny jest spory. Gorzej z tym sportowym, bo odkąd do klubu wszedł Cygan zespół zdołał jeszcze tylko nazajutrz wygrać z Wartą Poznań, a później jakby stanął. W trzech spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami uzbierał ledwie dwa punkty.
Niektórym przypomniała się historia, jaka miała miejsce w Górniku Zabrze. Upraszczając, tam drużyna grała dopóki klub nie otrzymał pomocnej dłoni, w tym przypadku - firmy Allianz. - Ale przecież w Górniku byli i cały czas są piłkarze doświadczeni, z nazwiskami. My jesteśmy natomiast bardzo młodym zespołem. Wielu z nas dopiero co grało w niższych ligach. To tutaj trzeba upatrywać przyczyn naszej słabszej dyspozycji, a nie w tym, że w GieKSie pojawiły się pieniądze, bo to zresztą za duże słowo - zauważa "Kufel".
- W drużynie nic się nie zmieniło. Gramy z takim samym zaangażowaniem i tak samo mocno chcemy wygrać każdy kolejny mecz. Jeśli ktoś uważa inaczej, to jest w błędzie - przekonuje 22-latek. A potwierdzeniem jego słów ma być starcie z Motorem Lublin. - Porażka w sparingu z Polonią Łaziska Górne dodatkowo nas podrażniła. Chcemy to dzisiaj pokazać. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić innego scenariusza niż nasze zwycięstwo - podkreśla Cholerzyński.
GKS Katowice - Motor Lublin
sobota, 19:00
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Dziółka, Uszalewski, Niechciał - Cholerzyński, Hołota, Wijas, Plewnia - Dudzic - Malicki.
Motor: Dłoniak - Falisiewicz, Ptaszyński, Żmuda, Maciejewski - Kalinowski, Białek, Adamiec, Król - Divo, Fundakowski.
Piłkarzom wreszcie zaczęto płacić na czas. I choć zaległości, które narastały przez ostatnie miesiące, sięgają wysokich sum, to jednak - pamiętając o tym, co wcześniej działo się w GKS-ie - postęp organizacyjny jest spory. Gorzej z tym sportowym, bo odkąd do klubu wszedł Cygan zespół zdołał jeszcze tylko nazajutrz wygrać z Wartą Poznań, a później jakby stanął. W trzech spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami uzbierał ledwie dwa punkty.
Niektórym przypomniała się historia, jaka miała miejsce w Górniku Zabrze. Upraszczając, tam drużyna grała dopóki klub nie otrzymał pomocnej dłoni, w tym przypadku - firmy Allianz. - Ale przecież w Górniku byli i cały czas są piłkarze doświadczeni, z nazwiskami. My jesteśmy natomiast bardzo młodym zespołem. Wielu z nas dopiero co grało w niższych ligach. To tutaj trzeba upatrywać przyczyn naszej słabszej dyspozycji, a nie w tym, że w GieKSie pojawiły się pieniądze, bo to zresztą za duże słowo - zauważa "Kufel".
- W drużynie nic się nie zmieniło. Gramy z takim samym zaangażowaniem i tak samo mocno chcemy wygrać każdy kolejny mecz. Jeśli ktoś uważa inaczej, to jest w błędzie - przekonuje 22-latek. A potwierdzeniem jego słów ma być starcie z Motorem Lublin. - Porażka w sparingu z Polonią Łaziska Górne dodatkowo nas podrażniła. Chcemy to dzisiaj pokazać. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić innego scenariusza niż nasze zwycięstwo - podkreśla Cholerzyński.
GKS Katowice - Motor Lublin
sobota, 19:00
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz)
Przypuszczalne składy
GKS: Gorczyca - Sroka, Dziółka, Uszalewski, Niechciał - Cholerzyński, Hołota, Wijas, Plewnia - Dudzic - Malicki.
Motor: Dłoniak - Falisiewicz, Ptaszyński, Żmuda, Maciejewski - Kalinowski, Białek, Adamiec, Król - Divo, Fundakowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku