Polska - Francja 2-1. Zborowski zatrzymał „Trójkolorowych”
To już tradycja, że nowy sezon hokejowy w naszym kraju rozpoczyna się meczem pomiędzy reprezentacjami Polski i Francji. Początkowe fragmenty premierowej tercji to spokojna gra z obu stron szczególnie w defensywie. Warto odnotować, że na samym początku meczu klarowne sytuacje do wyprowadzenia Polski na prowadzenie mieli Mateusz Danieluk, gracz JKH Jastrzębie, a chwilę później także nowy nabytek tyskiego GKS-u Grzegorz Pasiut. Do szczęścia zabrakło niewiele.
Francuzi również próbowali „odgryzać” się groźnymi akcjami, ale dobrze w bramce biało–czerwonych spisywał się Krzysztof Zborowski. To, co nie udało się Francuzom, powiodło się gospodarzom. W 13. minucie publiczność zgromadzona na trybunach w Oświęcimiu była świadkiem pierwszej bramki dla Polaków. Jej autorem był Tomasz Malasiński, który wykorzystał podanie po wznowieniu z bulika od Krystiana Dziubińskiego. Po stracie bramki goście kilkakrotnie groźnie kontratakowali, jednak głównie dzięki dobrej postawie w bramce Zborowskiego zachował czyste konto w pierwszych 20 minutach.
Początek drugiej tercji wyglądał analogicznie do poprzedniej. Znów dali o sobie znać dobrze dysponowani zawodnicy z Jastrzębia i Tychów. Najbliżej strzelenia drugiej bramki Polacy byli po dwójkowej akcji Danieluk-Urbanowicz, ale strzał napastnika JKH był minimalnie niecelny. Wcześniej bardzo dobrej okazji nie wykorzystał aktywny Grzegorz Pasiut.
Jednak wraz z upływem czasu akcje naszych reprezentantów były szybsze i składniejsze. Efektem dobrej gry Polaków w tej części meczu była druga bramka dla naszej reprezentacji. Zdobył ją, na osiem minut przed zakończeniem drugiej odsłony, Miroslav Zat’ko wykorzystując bardzo dobre podanie od Damiana Słabonia.
Ostatnia część meczu nie najlepiej rozpoczęła się dla naszej drużyny. Francuzi grali pressingiem w strefie obronnej gospodarzy. Efektem tego był faul Zat’ki i rzut karny, który wykorzystał Brian Henderson. Ostatnie 10 minut to twarda gra na bandach. Goście za wszelką cenę próbowali doprowadzić do remisu i dogrywki, ale Polacy potwierdzili dobrą postawę w obronie w tym meczu.