Polonia - Cracovia 2-4. Beniaminek nadal bez zwycięstwa...
Początek spotkania był niezwykle zacięty i napawał sporym optymizmem gospodarzy, jednak faworyzowana Cracovia objęła prowadzenie w 10. minucie meczu po trafieniu Piotrowskiego, który wykorzystał moment nieuwagi bytomian i w sytuacji sam na sam pokonał Witkowskiego. Poloniści odpowiedzieli dwoma akcjami ,,dwóch na jednego”, niestety w obu przypadkach krążek nie znalazł drogi do siatki. Goście nie byli dłużni, trzykrotnie pudłowali w stuprocentowych sytuacjach, w efekcie czego po pierwszej tercji prowadzili nieznacznie, 1-0.
Drugą tercję podopieczni Miroslava Ihnaczaka rozpoczęli z jeszcze większym animuszem, po trzech minutach gry ponownie wyszli ,,dwóch na jednego” i analogicznie do pierwszej tercji, krążek obijał osłony tafli za bramką. W 25. minucie zarządzono rzut karny dla Cracovii. Zawodnik gości próbował minięciem oszukać Witkowskiego, jednak bramkarz bytomian świetnie powstrzymał zawodnika mistrza Polski.
Niestety, osiem minut później nikt nie przeszkodził Chmielewskiemu w tym, by bez przeszkód objechać bramkę i z lewej strony tafli wpakować krążek do siatki po długim rogu. Cracovia ponownie nie wykorzystała kilku dogodnych okazji ale wobec jeszcze większej niemocy Polonistów, po drugiej tercji schodziła z prowadzeniem 2-0.
Kluczowym momentem spotkania była 24 sekunda trzeciej odsłony gry. Strzałem z dalszej odległości Cracovia zaskoczyła szeregi bytomian i podwyższyła prowadzenie na 3-0, co powoli wskazywało na zwycięstwo aktualnego Mistrza Polski w Bytomiu. Poloniści nie dawali jednak za wygraną i walczyli raz po raz o honorowe trafienie. Brakowało dokładności podań, celności strzałów ale o braku ambicji i zaangażowania mówić nie można było.
Postawa Polonii nagrodzona została w 56 minucie gry, po świetnej akcji i strzale Vrany, krążek do siatki wepchnął Luchnikov. Gdy wydawało się, że Polonia pójdzie za ciosem, bytomianie dostali błyskawiczne trafienie Piotrowskiego na 1-4. Gospodarze nie załamali rąk i minutę później ponownie do siatki po podaniu Stoklasy trafił Luchnikov. Polonia rzuciła się do odrabiania strat, jednak Cracovia przetrzymała napór beniaminka i dopisała komplet punktów do swojego dorobku.
Po meczu powiedzieli:
Rudolf Rohacek - trener Cracovii
-Był to bardzo szybki i twardy mecz. Niepotrzebnie skomplikowaliśmy sobie w końcówce sytuację ale mimo to, jestem zadowolony z drużyny. Zarówno Polonia jak i my, pokazaliśmy kawał dobrego hokeja.
Andrzej Secemski - asystent trenera TMH Polonia Bytom
-Potrzebujemy zwycięstw i mieliśmy nadzieję, że dziś u siebie zdołamy się przełamać. Niestety nie udało się ale zagraliśmy świetne zawody. Druga tercja była naszą najlepszą w tym sezonie. Szkoda, że tak późno zdołaliśmy zdobyć dwa trafienia ale nasza postawa dobrze prognozuje przed kolejnymi starciami.