Polonia Bytom rzutem na taśmę wyprzedzi GKS Katowice?
17.05.2012
- Chcemy wygrać wszystkie mecze u siebie. Zakładamy siedem punktów w trzech pierwszych kolejkach. Łącznie powinniśmy zdobyć co najmniej 38 punktów. Tyle w latach ubiegłych pozwalało się utrzymać - mówił przed startem rundy wiosennej Radosław Nowakowski, prezes Polonii.
Coraz więcej wskazuje na to, że 38 punktów nie wystarczy, by zapewnić sobie byt. Taką zdobycz ma obecnie na koncie GKS Katowice, który wczoraj powinien był sobie zapewnić utrzymanie, ale w ostatnim meczu przy Bukowej poległ z kretesem z Wartą Poznań.
- Powinno się nas zapakować do jednego worka i nie wiem, co z tym workiem zrobić... - mówił w gorzkim tonie Jacek Gorczyca. - Sami strzeliliśmy sobie samobója. Zostały dwa mecze i trzeba zrobić wszystko, aby GKS utrzymać w I lidze - dodał bramkarz zespołu z Katowic.
Kalendarz nie sprzyja ekipie Rafał Góraka. Najpierw mecz w Gliwicach z Piastem, który musi wygrać, by zbliżyć się do ekstraklasy. Potem czeka katowiczan wyjazd do Nowego Sącza, gdzie zmierzą się z Sandecją, która być może będzie nadal walczyła o utrzymanie (o ile przegra w niedzielę z Bogdanką Łęczna).
Dwie porażki Sandecji na finiszu rozgrywek to jedyna szansa, aby w I lidze sportowo utrzymały się wszystkie śląskie drużyny. Polonia Bytom ma bowiem gorszy bilans bezpośrednich gier z Dolcanem i nawet po wygranej z Wisłą Płock już drużyny z Ząbek nie wyprzedzi.
- Sytuacja jaka jest - wszyscy wiedzą. Słowa uznania dla mojego zespołu. Stanął w Płocku na wysokości zadania, był zdeterminowany i sprawił, że jeszcze jesteśmy w grze. To jest najważniejsze - podkreślił wczoraj na konferencji prasowej Dariusz Fornalak. - Polonia Bytom do ostatniego gwizdka arbitra w tym sezonie będzie walczyć o każdy centymetr boiska - zapowiedział.
Coraz więcej wskazuje na to, że 38 punktów nie wystarczy, by zapewnić sobie byt. Taką zdobycz ma obecnie na koncie GKS Katowice, który wczoraj powinien był sobie zapewnić utrzymanie, ale w ostatnim meczu przy Bukowej poległ z kretesem z Wartą Poznań.
- Powinno się nas zapakować do jednego worka i nie wiem, co z tym workiem zrobić... - mówił w gorzkim tonie Jacek Gorczyca. - Sami strzeliliśmy sobie samobója. Zostały dwa mecze i trzeba zrobić wszystko, aby GKS utrzymać w I lidze - dodał bramkarz zespołu z Katowic.
Kalendarz nie sprzyja ekipie Rafał Góraka. Najpierw mecz w Gliwicach z Piastem, który musi wygrać, by zbliżyć się do ekstraklasy. Potem czeka katowiczan wyjazd do Nowego Sącza, gdzie zmierzą się z Sandecją, która być może będzie nadal walczyła o utrzymanie (o ile przegra w niedzielę z Bogdanką Łęczna).
Dwie porażki Sandecji na finiszu rozgrywek to jedyna szansa, aby w I lidze sportowo utrzymały się wszystkie śląskie drużyny. Polonia Bytom ma bowiem gorszy bilans bezpośrednich gier z Dolcanem i nawet po wygranej z Wisłą Płock już drużyny z Ząbek nie wyprzedzi.
- Sytuacja jaka jest - wszyscy wiedzą. Słowa uznania dla mojego zespołu. Stanął w Płocku na wysokości zadania, był zdeterminowany i sprawił, że jeszcze jesteśmy w grze. To jest najważniejsze - podkreślił wczoraj na konferencji prasowej Dariusz Fornalak. - Polonia Bytom do ostatniego gwizdka arbitra w tym sezonie będzie walczyć o każdy centymetr boiska - zapowiedział.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku