Polonia budowana od zera
02.08.2009
Po spadku bytomian z ekstraligi, za odbudowę zespołu wzięli się jego wychowankowie: Mariusz Puzio i Tomasz Jaworski. Pierwszy z nich został szkoleniowcem, a drugi zajął się sprawami organizacyjnymi oraz wziął pod swoje skrzydła bramkarzy. Tuż po objęciu stanowiska obaj tryskali optymizmem. - Czeka nas sporo ciężkiej pracy, ale z Mariuszem lubimy wielkie wyzwania i dołożymy wszelkich starań, aby pomóc klubowi - mówił wówczas na naszych stronach Jaworski. Zadanie postawione przed nimi nie należy jednak do łatwych.
Z drużyną pożegnała się większość zawodników, a ci którzy pozostali, bądź dołączyli do składu, nie mają zbyt wielkiego doświadczenia. - Budujemy całkowicie od podstaw, opierając się głównie na młodych wychowankach. Musimy być cierpliwi, bo na to potrzeba sporo czasu - przyznaje dyrektor. Czy I liga w Bytomiu będzie tylko jednorocznym epizodem? - Każdy ma jakieś cele, ale w naszym przypadku ciężko o nich mówić głośno. Polonia w tej chwili jest wielki znakiem zapytania. Jak wznowimy treningi na lodzie, to będzie można powiedzieć coś więcej - odpowiada Jaworski.
Kiedy więc hokeiści będą mogli założyć łyżwy? - Czekamy cierpliwie na lód. Maszyny ruszył i liczymy z trenerem, że maksymalnie w najbliższą środę wyjedziemy na zmrożoną taflę. Zostanie wtedy miesiąc do rozpoczęcia rozgrywek i w tym czasie będziemy musieli ostatecznie przygotować drużynę do ligi - mówi asystent szkoleniowca. - Czy to dużo, czy mało? Chyba w sam raz - uśmiecha się dodając, że kiedyś jeszcze później zawodnicy mogli zaczynać się "ślizgać”.
Z drużyną pożegnała się większość zawodników, a ci którzy pozostali, bądź dołączyli do składu, nie mają zbyt wielkiego doświadczenia. - Budujemy całkowicie od podstaw, opierając się głównie na młodych wychowankach. Musimy być cierpliwi, bo na to potrzeba sporo czasu - przyznaje dyrektor. Czy I liga w Bytomiu będzie tylko jednorocznym epizodem? - Każdy ma jakieś cele, ale w naszym przypadku ciężko o nich mówić głośno. Polonia w tej chwili jest wielki znakiem zapytania. Jak wznowimy treningi na lodzie, to będzie można powiedzieć coś więcej - odpowiada Jaworski.
Kiedy więc hokeiści będą mogli założyć łyżwy? - Czekamy cierpliwie na lód. Maszyny ruszył i liczymy z trenerem, że maksymalnie w najbliższą środę wyjedziemy na zmrożoną taflę. Zostanie wtedy miesiąc do rozpoczęcia rozgrywek i w tym czasie będziemy musieli ostatecznie przygotować drużynę do ligi - mówi asystent szkoleniowca. - Czy to dużo, czy mało? Chyba w sam raz - uśmiecha się dodając, że kiedyś jeszcze później zawodnicy mogli zaczynać się "ślizgać”.
Polecane
Polska Hokej Liga