Polkowice - GKS 1-2. Przewaga udokumentowana w samej końcówce!
18.04.2012
Wydarzenie
- W 36. minucie gola na 1-1 zdobył Mateusz Zachara. Na własnej połowie piłkę odebrał Chmiel. Był faulowany, ale zdołał zagrać prostopadle do Zachary, który wygrał pojedynek z obrońcą i uderzeniem przy słupku nie dał szans golkiperowi gospodarzy.
Bohater
Kamil Szymura. Sędzia chciał powoli kończyć spotkanie, ale GKS miał rzut rożny. W potwornym zamieszaniu w polu karnym, piłkę do bramki Kazimierczaka wpakował Kamil Szymura. Dla obrońcy jest to pierwsza bramka w barwach GKS-u. Jego radość jest o tyle większa, że zapewnił swojej drużynie cenne trzy punkty.
Rozczarowanie
Postawa zespołu Rafała Góraka na początku meczu. Goście mieli przewagę, ale chwila dekoncentracji sprawiła, że już w 8. minucie stracili gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony, Sabelę głową pokonał Grzegorz Kuświk.
Co ciekawego
- Z powodu kontuzji Denissa Rakelsa, szkoleniowiec GKS-u musiał zmienić ustawienie swojego zespołu. Jako wysunięty napastnik zagrał Mateusz Zachara, a Przemysław Pitry występował dziś na prawej stronie pomocy.
- W 42. minucie Kuświk strzelił drugiego gola. Arbiter nie uznał jednak bramki, bo napastnik był na spalonym. Decyzja sędziego nie spodobała się piłkarzowi i otrzymał on kartkę za wyrażanie swojego niezadowolenia.
- Górak wpuścił dziś na boisko Patryka Stefańskiego. Piłkarz jednak znów nie zaliczył udanego występu.
- Dzisiejsze trafienie Zachary wysunęło go na prowadzenie w klasyfikacji strzelców GKS-u w tym sezonie. Piłkarz zdobył w rozgrywkach sześć goli.
- Zespół GKS-u nie wraca z Polkowic na Śląsk. Już w sobotę czeka ich mecz w Bydgoszczy. Na kolejne spotkanie katowiczanie udadzą się jutro, dziś będą nocować niedaleko Polkowic.
- W 36. minucie gola na 1-1 zdobył Mateusz Zachara. Na własnej połowie piłkę odebrał Chmiel. Był faulowany, ale zdołał zagrać prostopadle do Zachary, który wygrał pojedynek z obrońcą i uderzeniem przy słupku nie dał szans golkiperowi gospodarzy.
Bohater
Kamil Szymura. Sędzia chciał powoli kończyć spotkanie, ale GKS miał rzut rożny. W potwornym zamieszaniu w polu karnym, piłkę do bramki Kazimierczaka wpakował Kamil Szymura. Dla obrońcy jest to pierwsza bramka w barwach GKS-u. Jego radość jest o tyle większa, że zapewnił swojej drużynie cenne trzy punkty.
Rozczarowanie
Postawa zespołu Rafała Góraka na początku meczu. Goście mieli przewagę, ale chwila dekoncentracji sprawiła, że już w 8. minucie stracili gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony, Sabelę głową pokonał Grzegorz Kuświk.
Co ciekawego
- Z powodu kontuzji Denissa Rakelsa, szkoleniowiec GKS-u musiał zmienić ustawienie swojego zespołu. Jako wysunięty napastnik zagrał Mateusz Zachara, a Przemysław Pitry występował dziś na prawej stronie pomocy.
- W 42. minucie Kuświk strzelił drugiego gola. Arbiter nie uznał jednak bramki, bo napastnik był na spalonym. Decyzja sędziego nie spodobała się piłkarzowi i otrzymał on kartkę za wyrażanie swojego niezadowolenia.
- Górak wpuścił dziś na boisko Patryka Stefańskiego. Piłkarz jednak znów nie zaliczył udanego występu.
- Dzisiejsze trafienie Zachary wysunęło go na prowadzenie w klasyfikacji strzelców GKS-u w tym sezonie. Piłkarz zdobył w rozgrywkach sześć goli.
- Zespół GKS-u nie wraca z Polkowic na Śląsk. Już w sobotę czeka ich mecz w Bydgoszczy. Na kolejne spotkanie katowiczanie udadzą się jutro, dziś będą nocować niedaleko Polkowic.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku