Policja przetrzymuje ludzi na stadionie w Bełchatowie

21.08.2013
Kibicom GKS-u Katowice nie było łatwo patrzeć na to, co działo się na boisku w Bełchatowie, ale jak się okazało, najgorsze miało dopiero nadejść. Policja zamknęła cały stadion i nie pozwoliła nikomu wyjść!
Po zakończeniu spotkania, wszyscy obecni na stadionie musieli pozostać na swoich miejscach. Podczas meczu na jednej z trybun odpalono race i policja rozpoczęła legitymowanie kibiców. Na bełchatowskim obiekcie musieli pozostać fani gospodarzy, gości z Katowic, a także dziennikarze.

 - Chcąc opuścić stadion bramą dla dziennikarzy, zostaliśmy zatrzymani przez policję, która uniemożliwiła nam wyruszenie w podróż powrotną. Zostaliśmy wypuszczeni dopiero po upływie kilkunastu minut, ale zupełnie inną bramą. Cały stadion zmuszeni byliśmy obejść dookoła. Jesteśmy już w drodze powrotnej. Kibice w momencie opuszczania przez nas terenu w dalszym ciągu byli - powiedziała nam dziennikarka ze Śląska, która była obecna na meczu.

Dodajmy, że od zakończenia meczu minęły już ponad dwie godziny, a na stadionie wciąż są przetrzymywani fani z Katowic. Jak długo jeszcze?
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również