Pokazali, że mogą! Pochwały pod adresem kibiców GKS-u Katowice...

19.08.2012
- Kibic jest czasami niesforny, ale dzięki niemu GKS Katowice jeszcze istnieje - zauważył Rafał Górak po spotkaniu z Cracovią. Sympatycy klubu z Bukowej w końcu pokazali się z naprawdę dobrej strony.
Skąd słowa o niesforności? Otóż nie trzeba przypominać pewnych historii. Kiedyś pseudokibice GKS-u pobili swoich zawodników, a ówczesny trener Edward Lorens uciekał z autokaru nim ten dojechał na stadion. Ostatnio mówiło się o równie negatywnych wydarzeniach. Doszło bowiem do obrzucenia racami domu Ireneusza Króla, a następnie szamotaniny w tunelu przy Bukowej. Prezes i wiceprezes GKS-u złożyli zawiadomienie o pobiciu. Agresorami miało być kilku prominentnych kibiców.

To już za nami. Wczoraj "blaszok" pękał w szwach, a kibice stworzyli znakomitą atmosferę w trakcie spotkania z Cracovią. - Graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Skoro to dwunaste ogniwo jest na najwyższym poziomie, to teraz musimy jeszcze zebrać jedenastu pozostałych piłkarzy - mówił Rafał Górak.

- Słyszałem ostatnio o naszych kibicach bardzo wiele złego. Kibic jest czasami niesforny, ale dzięki niemu GKS Katowice jeszcze istnieje - dodał szkoleniowiec.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również