Pójdą za ciosem? Kolejny "mecz o wszystko" jastrzębian

27.03.2013
JKH GKS Jastrzębie może dzisiaj wyrównać stan rywalizacji w finale PLH. Zwycięstwo Cracovii zakończy rywalizację. - Po tym co widziałem w ostatnio stawiam na Jastrzębie - mówi Wojciech Matczak.
Po trzech spotkaniach jastrzębianie przegrywali 0-3. W czwartym starci przegrywali już 1-3. Podnieśli się i dzisiaj od Cracovii dzieli ich już zaledwie jedno zwycięstwo. - To tylko świadczy o tym, że to zespół z prawdziwego zdarzenia, potrafiący przełamać słabsze chwile - uważa Wojciech Matczak, trener i komentator telewizyjny.

Skąd taka nagła odmiana JKH? - Trener Jirzi Reznar dokonał pewnych przetasowań i zawodnicy, do tej pory drugiego planu, zostali obdarzeni zaufaniem. Nie tak dawno temu rozmawiałem z Błążejem Salamonem i był trochę przybity, że jest tylko obserwatorem tej rywalizacji - mówi Matczak. Ostatnio Salamon zaczął grać i w ostatnim pojedynku zaliczył asystę i zdobył jedną bramkę. Nie jest to jedyny zawodnik, który ostatnio imponuje.

- Zaimponował mi Maciej Urbanowicz, dla którego nie było straconego krążka. Potrafił za nim przejechać przez całe lodowisko, wywalczyć go w tercji rywala i jeszcze go celnie podać. Aż dziw, że jeszcze nie znalazł uznania trenerów kadry i jest tylko rezerwowym - chwali Roman Steblecki, były hokeista Cracovii.

Jeśli dzisiaj górą będą "Pasy", rywalizacja o mistrzostwo Polski zakończy się. - Doświadczenie i rutyna są po stronie Cracovii, ale po tym co widziałem w ostatnich meczach stawiam na Jastrzębie - kończy Matczak.
źródło: SPORT

Przeczytaj również