Pogoń - Piast 2-0. Petasz odegrał się na byłych kolegach

27.10.2009
Piast Gliwice odpadł z rywalizacji o Puchar Polski. Dwie bramki dla szczecińskiej Pogoni zdobył Piotr Petasz, który jeszcze ubiegłym sezonie przywdziewał strój drużyny z Okrzei.
Już jedna z pierwszych akcji "Portowych" mogła zakończyć się powodzeniem. Katem swojego byłego zespołu mógł stać się Petasz. Z jego atomowym uderzeniem poradził sobie Nalepa, który dostał szansę od trenera Fornalaka i od pierwszej minuty stanął między słupkami gliwiczan. Jednak co się odwlecze... Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, gospodarze znaleźli w końcu sposób na przeciwnika. Po "główce" Moskalewicza Piastowi przyszła w sukurs poprzeczka, ale dobitka Petasza - również głową - znalazła już drogę do siatki.

Zobacz bramkę na 1-0 >

Najgroźniejszą okazję przed przerwą dla przyjezdnych zmarnował Maciejak. Kąśliwy strzał napastnika Piasta nie zrobił jednak "krzywdy" Pyskatemu, który wypiąstkował futbolówkę.

Druga połowa mogła rozpocząć się się od zabójczego ciosu. Szyki miejscowym popsuł arbiter, który nie uznał bramki Ropiejki, dopatrując się pozycji spalonej. I bez tego szczecinianom udało się zwyciężyć. Trzeba jednak przyznać, że zawodnicy z Gliwic niespecjalnie kwapili się, aby pokrzyżować im plany. Zero celnych strzałów "Piastunek" po przerwie ma swoją wymowę.

Kropkę nad "i" postawił Petasz. 25-latek wykorzystał dokładne podanie Moskalewicza i nie dał szans bezradnie interweniującemu Nalepie.

Zobacz bramkę na 2-0 >
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również