Podróże szkodzą Jastrzębiu

02.10.2009
- W Gdańsku cały zespół zaprezentował się słabiej niż zwykle. Ale żaden z nas nie jest zaprogramowany jak maszyna - mówi Grzegorz Piekarski, kapitan JKH GKS Jastrzębie.
W niedzielę był trudny mecz w Sanoku, a we wtorek bladym świtem wyjazd do Gdańska. Duży wpływ na postawę jastrzębian mają dalekie podróże. - Nie da się tego ukryć, ale trudno porażkę w Gdańsku tłumaczyć tylko w ten sposób - mówi Grzegorz Piekarski.

Wielu za niepowodzenie ze Stoczniowcem obwiniło bramkarza Kamila Kosowskiego, będącego do tej pory silnym punktem drużyny. Kosowski skapitulował cztery razy i został zmieniony w trakcie drugiej tercji. - Stracone gole nie obciążają tylko konta Kamila, bo jako zespół prezentowaliśmy się słabiej niż zwykle. Zresztą nikt z nas nie jest zaprogramowany jak maszyna - dodaje kapitan Jastrzębia.
źródło: SPORT

Przeczytaj również