Podhale - Naprzód 4-1. Wszystko posypało się w trzeciej tercji
12.10.2014
Michał Elżbieciak w poprzednim meczu - z Polonią Bytom - zdołał zachować czyste konto. Dzisiaj udało mu się passę minut bez puszczonej bramki podtrzymać bowiem w pierwszej tercji żadnej z drużyn nie udało się wpakować krążka do siatki. Po drugiej partii na tablicy wyników również widniał remis, jednak już bramkowy.
Pierwsi gola zdobyli goście. Wojciech Stachura wykorzystał zagranie Mariusza Jakubika i wyprowadził Naprzód na prowadzenie, które jednak nie trwało zbyt długo. Po 62 sekundach do wyrównania doprowadził Michal Imrich.
W trzeciej części gry na ławkę kar za przeszkadzanie powędrował Michał Działo, a zaledwie cztery sekundy później Jarosław Różański zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. Ten sam zawodnik wpisał się na listę strzelców raz jeszcze - w momencie, gdy oba zespoły grały w osłabieniu.
W końcówce trener Naprzodu wycofał bramkarza, dzięki czemu janowianie grali w polu z przewagą aż dwóch graczy bowiem wcześniej karę otrzymał Sebastian Łabuz. Mimo to, gospodarze zdołali się obronić i co więcej - wbić kolejnego gola, który rozstrzygnął mecz.
Pierwsi gola zdobyli goście. Wojciech Stachura wykorzystał zagranie Mariusza Jakubika i wyprowadził Naprzód na prowadzenie, które jednak nie trwało zbyt długo. Po 62 sekundach do wyrównania doprowadził Michal Imrich.
W trzeciej części gry na ławkę kar za przeszkadzanie powędrował Michał Działo, a zaledwie cztery sekundy później Jarosław Różański zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. Ten sam zawodnik wpisał się na listę strzelców raz jeszcze - w momencie, gdy oba zespoły grały w osłabieniu.
W końcówce trener Naprzodu wycofał bramkarza, dzięki czemu janowianie grali w polu z przewagą aż dwóch graczy bowiem wcześniej karę otrzymał Sebastian Łabuz. Mimo to, gospodarze zdołali się obronić i co więcej - wbić kolejnego gola, który rozstrzygnął mecz.
Polecane
Polska Hokej Liga