Pod okiem Nawałki piłkarze z Bukowej przeszli mentalną metamorfozę
15.04.2009
Początki Nawałki w Katowicach łatwe nie były, bo i łatwe być nie mogły. Z jednej strony duże aspiracje działaczy i znane nazwiska w kadrze, z drugiej pozycja w ogonie tabeli i gros piłkarzy będących bez formy. A do tego coraz bardziej dająca o sobie znać fatalna kondycja finansowa klubu. Sami zawodnicy po pierwszych meczach pod wodzą nowego trenera apelowali, by dać mu czas. Były reprezentant Polski go dostał i - jak pokazują pierwsze wiosenne kolejki - należycie spożytkował.
Skąd tak dobra postawa drużyny, która po jesieni straciła kilku doświadczonych graczy? - Trener wymaga od wszystkich, ale przede wszystkim od samego siebie. To prawdziwy przywódca. Udało mu się zaszczepić w nas pozytywne myślenie - przekonuje Piotr Stach, jego asystent. Pod wodza Nawałki właśnie w mentalności zawodników zaszły największe zmiany. - Pod tym względem przeszliśmy metamorfozę. On naprawdę w nas uwierzył. Co ważne, do każdego podchodzi w indywidualny sposób - wyjaśnia Grzegorz Górski. Pomocnik GKS-u zauważa, że szkoleniowiec udanie korzysta z doświadczeń, jakie wyniósł z pracy z Leo Beenhakkerem.
Sam zainteresowany już w dniu objęcia obowiązków przy Bukowej nie ukrywał, że ma taki zamiar. - Wprowadził do klubu dużo profesjonalizmu. Wszystko musi być zawsze dopięte na ostatni guzik - uśmiecha się Stach, który - jak sam przyznaje - zdecydował się na dołączenie do GieKSy również ze względu na chęć podpatrywania metod Nawałki. Ten wie, kiedy piłkarzy pochwalić, a kiedy należy się im kilka cierpkich słów. - Co rusz polewa nasze głowy zimną wodą, by się nie zagrzały - dodaje z przymrużeniem oka Marcin Krysiński. Jeśli katowiczanie zdołają utrzymać się w I lidze, to...- Będzie to w dużej mierze zasługa trenera - zaznacza Górski.
Skąd tak dobra postawa drużyny, która po jesieni straciła kilku doświadczonych graczy? - Trener wymaga od wszystkich, ale przede wszystkim od samego siebie. To prawdziwy przywódca. Udało mu się zaszczepić w nas pozytywne myślenie - przekonuje Piotr Stach, jego asystent. Pod wodza Nawałki właśnie w mentalności zawodników zaszły największe zmiany. - Pod tym względem przeszliśmy metamorfozę. On naprawdę w nas uwierzył. Co ważne, do każdego podchodzi w indywidualny sposób - wyjaśnia Grzegorz Górski. Pomocnik GKS-u zauważa, że szkoleniowiec udanie korzysta z doświadczeń, jakie wyniósł z pracy z Leo Beenhakkerem.
Sam zainteresowany już w dniu objęcia obowiązków przy Bukowej nie ukrywał, że ma taki zamiar. - Wprowadził do klubu dużo profesjonalizmu. Wszystko musi być zawsze dopięte na ostatni guzik - uśmiecha się Stach, który - jak sam przyznaje - zdecydował się na dołączenie do GieKSy również ze względu na chęć podpatrywania metod Nawałki. Ten wie, kiedy piłkarzy pochwalić, a kiedy należy się im kilka cierpkich słów. - Co rusz polewa nasze głowy zimną wodą, by się nie zagrzały - dodaje z przymrużeniem oka Marcin Krysiński. Jeśli katowiczanie zdołają utrzymać się w I lidze, to...- Będzie to w dużej mierze zasługa trenera - zaznacza Górski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku