Po raz kolejny zagrali dla WOŚP! Śrutwa zaskoczył, Hanke bił sędziego

09.01.2011
Hokeiści Naprzodu Janów, piłkarze Ruchu Chorzów i zaproszeni goście pokazali, jak dobrze się bawić, a jednocześnie pomagać potrzebującym. Nikomu nie przeszkadzał nawet... ustawiony wynik.
- Cieszymy się, że w taki sposób możemy wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy - mówił z radością Wojciech Grzyb. Mecz pomiędzy zaprzyjaźnionymi drużynami Naprzodu i Ruchu odbył się po raz czwarty. Postępy, jakie od pierwszego spotkania uczynili zawodnicy "Niebieskich", zadziwiły hokeistów z Janowa. - W pierwszej edycji Mariusz Śrutwa nie potrafił stać na nogach, a teraz myślałem, że z dwie bramki strzeli - zachwalał Bogusław Dittrich, jeden z organizatorów meczu. - Dla mnie sukcesem jest to, że się dzisiaj nie wywróciłem! Za 20 lat może już będę umiał trafić na bramkę, a za trzydzieści - jak dożyję - to może zdobędę pierwsze trafienie - śmiał się Śrutwa.

Z "Niebieskich" najlepiej na lodzie prezentował się oczywiście Grzyb. Pomocnik Ruchu stwierdził kiedyś, że gdyby nie grał w piłkę, to zostałby hokeistą. I trudno w to nie wierzyć. Najwięcej śmiechu wzbudzał z kolei Krzysztof Hanke. Popularny kabareciarz w trzeciej tercji chciał się... pobić z sędzią. Ostatecznie zamienił się z nim strojem i do końca meczu próbował prowadzić zawody. Jako że nie za bardzo mu się to udawało, ostatecznie wziął kij do ręki i zaczął podążać za krążkiem.

Spotkanie zakończyło się remisem 11-11, choć ci, którzy zliczali trafienia, nie kryli, że rezultat trochę... "podkoloryzowali". Ale tak naprawdę to nie było istotne. - Najważniejsza była zabawa i cel dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - mówił Dittrich. - Graliśmy przede wszystkim dla dzieci, które już na początku swego życia zostały skrzywdzone przez los - wtórował Śrutwa.

- Nie wiem, jaki jest wynik zbiórki pieniężnej. Dowiemy się tego za jakiś czas. Myślę, że jest szansa, aby przebić kwotę z zeszłego roku. Niektóre licytacje szły naprawdę fajnie (koszulka i czapka Mariusza Czerkawskiego została wylicytowana za 1500 złotych - przyp. red.). Mam nadzieję, że ludzie hojnie wrzucali również do puszek - stwierdził Grzyb.

Więcej na Niebiescy.pl >
źródło: niebiescy.pl

Przeczytaj również