Pitry: Rzadko się zdarza doping na takim poziomie, jak na Bukowej
30.03.2013
- Tęskno nam było za Bukową. Jedenaście wyjazdów, jakie mamy w tej rundzie, to jednak ciężka sprawa. Szkoda, zwłaszcza, że nasi kibice wiedzą, jak stworzyć wspaniałą atmosferę. Doping na tak dobrym poziomie rzadko się spotyka. Oby więc tylko pogoda pozwoliła nam dziś grać - mówi Pitry.
W Katowicach miało wczoraj miejsce prawdziwe załamanie pogody. - Jak spojrzałem za okno, to pomyślałem, że to jakaś masakra. Nie spodziewałem się, że w końcówce marca może jeszcze tak sypnąć śniegiem - przyznaje.
Pitry, choć w każdym meczu się wyróżnia, nie strzelił jeszcze w tym roku bramki. Niektórzy zaczynają mu liczyć już minuty bez gola.- Jeśli ktoś ma taką potrzebę, niech liczy, ale to nie sprawi, że będę się nagle czuł pod presją. Najważniejsze jest po prostu dobro drużyny, a kto strzela to naprawdę sprawa nieistotna - twierdzi.
Zresztą Pitry ma utrudnione zadanie, bo rywale pilnują go najmocniej. - Nie jest tak źle. Nakazywanie zawodnikom, by biegał cały czas za jednym konkretnym rywalem, po prostu kleił się do niego, to już raczej rzadkość. Poza tym, mamy naprawdę wyrównany zespół, więc rywale na jednym człowieku skupić się nie mogą - kończy rozmowę z dziennikiem "Sport".
W Katowicach miało wczoraj miejsce prawdziwe załamanie pogody. - Jak spojrzałem za okno, to pomyślałem, że to jakaś masakra. Nie spodziewałem się, że w końcówce marca może jeszcze tak sypnąć śniegiem - przyznaje.
Pitry, choć w każdym meczu się wyróżnia, nie strzelił jeszcze w tym roku bramki. Niektórzy zaczynają mu liczyć już minuty bez gola.- Jeśli ktoś ma taką potrzebę, niech liczy, ale to nie sprawi, że będę się nagle czuł pod presją. Najważniejsze jest po prostu dobro drużyny, a kto strzela to naprawdę sprawa nieistotna - twierdzi.
Zresztą Pitry ma utrudnione zadanie, bo rywale pilnują go najmocniej. - Nie jest tak źle. Nakazywanie zawodnikom, by biegał cały czas za jednym konkretnym rywalem, po prostu kleił się do niego, to już raczej rzadkość. Poza tym, mamy naprawdę wyrównany zespół, więc rywale na jednym człowieku skupić się nie mogą - kończy rozmowę z dziennikiem "Sport".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku