Pitry: Pamiętam, jak GKS Katowice występował w Pucharze UEFA
07.07.2010
29-letni napastnik w minionym sezonie strzelił na zapleczu ekstraklasy pięć goli. Swoją cegiełkę do awansu Górnika zatem dołożył. Była ona jednak zbyt mała w ocenie działaczy z Zabrza. Pitry rozwiązał swój kontrakt z beniaminkiem ekstraklasy, a chwilę później dogadał się z GKS-em, w którym nominalnych napastników ostatnio próżno było szukać. Przy Bukowej wierzą, że zawodnik przyczyni się w najbliższym sezonie do sukcesu ich zespołu. - Cele są ambitne. Cicho mówi się o awansie - wskazuje Pitry.
- Nie boję się takiego wyzwania, ale cały czas studzę te hurraoptymistyczne nastroje - zaznacza trener Dariusz Fornalak, dla którego walka o ekstraklasę to nie nowość. Osiągnął ten cel z Polonią Bytom, a potem był na najlepszej drodze z Zagłębiem Lubin. - Nie da się jednak porównać tamtego Zagłębia z obecną drużyną GKS-u. Wtedy w Lubinie grali reprezentanci kraju, klub był jednym z mocniejszym w kraju, lecz został z innych przyczyn karnie zdegradowany. Dziś w Katowicach dopiero zaczynamy budowę. A żeby powstał zespół, nie wystarczy pstryknąć palcami - akcentuje Fornalak.
A czy poważnie wzmocniony tego lata GKS można porównać z Górnikiem, który przed kilkoma tygodniami awans wywalczył? - Nie ma sensu - odpowiada Pitry i nie zgadza się ze stwierdzeniem, że w najbliższym sezonie I liga będzie słabsza niż ostatnio. - Pogoń Szczecin czy ŁKS Łódź na pewno podejmą rękawicę - uważa zawodnik pochodzący z Pszczyny.
Pitry, który ma za sobą grę w Zagłębiu Sosnowiec, Górniku i był kiedyś przymierzany do Ruchu Chorzów, teraz nie kryje, że w młodości sympatyzował GKS-owi. - Pamiętam, jak katowiczanie walczyli w Pucharze UEFA. Dlatego cieszę się, że teraz będę mógł grać na tym stadionie.
- Nie boję się takiego wyzwania, ale cały czas studzę te hurraoptymistyczne nastroje - zaznacza trener Dariusz Fornalak, dla którego walka o ekstraklasę to nie nowość. Osiągnął ten cel z Polonią Bytom, a potem był na najlepszej drodze z Zagłębiem Lubin. - Nie da się jednak porównać tamtego Zagłębia z obecną drużyną GKS-u. Wtedy w Lubinie grali reprezentanci kraju, klub był jednym z mocniejszym w kraju, lecz został z innych przyczyn karnie zdegradowany. Dziś w Katowicach dopiero zaczynamy budowę. A żeby powstał zespół, nie wystarczy pstryknąć palcami - akcentuje Fornalak.
A czy poważnie wzmocniony tego lata GKS można porównać z Górnikiem, który przed kilkoma tygodniami awans wywalczył? - Nie ma sensu - odpowiada Pitry i nie zgadza się ze stwierdzeniem, że w najbliższym sezonie I liga będzie słabsza niż ostatnio. - Pogoń Szczecin czy ŁKS Łódź na pewno podejmą rękawicę - uważa zawodnik pochodzący z Pszczyny.
Pitry, który ma za sobą grę w Zagłębiu Sosnowiec, Górniku i był kiedyś przymierzany do Ruchu Chorzów, teraz nie kryje, że w młodości sympatyzował GKS-owi. - Pamiętam, jak katowiczanie walczyli w Pucharze UEFA. Dlatego cieszę się, że teraz będę mógł grać na tym stadionie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku