Piotr Stawarczyk myślał, że nie będzie mógł zagrać z Duńczykami
31.07.2014
Wczoraj piłkarze Ruchu odbyli ostatni trening przed dzisiejszym meczem. Chorzowianie trenowali jednak nie przy Okrzei, a na własnym boisku treningowym. - Nie chciałem, żeby drużyna znów jechała gdzieś autokarem, po co tracić czas. Murawę i stadion w Gliwicach dobrze znamy - argumentuje trener. Jan Kocian. - Lubimy nasze boisko treningowe, a murawa, której nikt nie dotykał, jest 10 razy lepsza niż na głównym obiekcie - dodaje. Esbjerg też trenował, ale przy Okrzei. Duńczycy zamknęli zajęcia dla dziennikarzy.
Miło zaskoczony po dwumeczu z FC Vaduz był Piotr Stawarczyk. Najlepszy strzelec Ruchu w obecnym sezonie w starciu z zespołem z Liechtensteinu otrzymał dwie żółte kartki. Był przekonany, że dzisiaj będzie musiał pauzować, jednak według przepisów kara jest dopiero po trzecim napomnieniu. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by defensor zagrał z Duńczykami.
- Esbjerg to dobra i poukładana drużyna. Na pewno czeka nas twarda walka, lecz chcemy trochę odkuć się za ligowe niepowodzenia - przyznaje Stawarczyk.
Miło zaskoczony po dwumeczu z FC Vaduz był Piotr Stawarczyk. Najlepszy strzelec Ruchu w obecnym sezonie w starciu z zespołem z Liechtensteinu otrzymał dwie żółte kartki. Był przekonany, że dzisiaj będzie musiał pauzować, jednak według przepisów kara jest dopiero po trzecim napomnieniu. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by defensor zagrał z Duńczykami.
- Esbjerg to dobra i poukładana drużyna. Na pewno czeka nas twarda walka, lecz chcemy trochę odkuć się za ligowe niepowodzenia - przyznaje Stawarczyk.
Polecane