Piotr Mandrysz: Z przebiegu całego spotkania, byliśmy lepszą drużyną

17.08.2014
Termalica Bruk-Bet Nieciecza nie po raz pierwszy wygrała przy Bukowej. Pierwszy raz za to wygrał tu jej trener - Piotr Mandrysz. - Dzisiaj to mój szczęśliwy dzień - przyznał szkoleniowiec.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Trener Termaliki Bruk-Bet Nieciecza cieszył się nie tylko z kolejnych trzech punktów, ale też i z tego, że po raz pierwszy w jego trenerskiej karierze udało mu się podbić Katowice. - To był mój piąty mecz w roli szkoleniowca przy Bukowej. Z Pogonią Szczecin i Piastem Gliwice zremisowałem, z GKS-em Tychy przegrałem, wiosną z Niecieczą padł remis, więc dzisiaj to mój szczęśliwy dzień - przyznał Piotr Mandrysz.

- Z przebiegu całego spotkania, byliśmy lepszą drużyną, zwłaszcza w drugiej połowie. Nie zaczęło się najlepiej, szybko straciliśmy bramkę. To wstrząsnęło drużyną, wcześniej żadnemu zespołowi nie udało się strzelić nam gola. Szybko jednak doprowadziliśmy do wyrównania, chociaż przeciwnik miał jeszcze sytuacje. W szatni trochę porozmawialiśmy, ustaliliśmy, co trzeba poprawić i po przerwie to była inna drużyna, narzucająca swój styl gry, operująca piłką. Strzeliliśmy zwycięskiego gola późno, ale lepiej tak, niż wcale. Wcześniej trzy razy spudłował Emil Drozdowicz, bałem się, że zemszczą się niewykorzystane sytuacje - powiedział szkoleniowiec lidera I ligi.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również