Piotr Mandrysz: "Wojtek zachował się jak prawdziwy kiler"
01.10.2017
- Przyjechaliśmy z takim samym nastawieniem jak w każdym meczu - powalczenia o pełną pulę. Na przerwę zeszliśmy prowadząc po pięknym strzale - myślę, że to jedna z ładniejszych bramek w tej lidze - ale po niej w nasze poczynania wkradła się nerwowość. Oczywiście było to też spowodowane tym, że przeciwnik uparcie dążył do odwrócenia losów spotkania, ale my powinniśmy grać inaczej. Pozwoliliśmy sobie narzucić styl gry, oddaliśmy inicjatywę. Stąd m.in. wyrównujący gol - opisał trener Piotr Mandrysz.
Trener GKS-u miał jednak nosa i w końcówce wpuścił na boisko Wojciecha Kędziorę. Ten strzelił bramkę na wagę zwycięstwa. Pierwszego od piątej kolejki! - Chcieliśmy wygrać, dlatego wpuściliśmy tego, który doświadczenie piłkarskie ma w tej drużynie największe. Wojtek zachował się jak prawdziwy kiler i zapewnił nam trzy punkty - pochwalił szkoleniowiec.
Nie wszystko jednak było idealne. - Gratuluję zawodnikom zaangażowania, determinacji, ale nad jakością piłkarską musimy jeszcze popracować, bo presja i stres wpływają na wielu moich piłkarzy nie tak, jak powinna - podkreślił Mandrysz.
Trener GKS-u miał jednak nosa i w końcówce wpuścił na boisko Wojciecha Kędziorę. Ten strzelił bramkę na wagę zwycięstwa. Pierwszego od piątej kolejki! - Chcieliśmy wygrać, dlatego wpuściliśmy tego, który doświadczenie piłkarskie ma w tej drużynie największe. Wojtek zachował się jak prawdziwy kiler i zapewnił nam trzy punkty - pochwalił szkoleniowiec.
Nie wszystko jednak było idealne. - Gratuluję zawodnikom zaangażowania, determinacji, ale nad jakością piłkarską musimy jeszcze popracować, bo presja i stres wpływają na wielu moich piłkarzy nie tak, jak powinna - podkreślił Mandrysz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku