Piotr Mandrysz: "Graliśmy tylko drugie 45 minut"
23.07.2017
- Nie o taki wynik nam chodziło. Graliśmy tylko drugie 45 minut. W pierwszej połowie nie dojechaliśmy na mecz. Gra nam się nie układała, nie pomagaliśmy sobie na boisku, co przeciwnik skrzętnie wykorzystał. Wyszedł na prowadzenie, a później skutecznie uniemożliwiał nam odrobienie strat. Chociaż, w końcówce pierwszej połowy mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje w przeciągu minuty. To powinno skończyć się bramką - podkreślił trener GKS-u Katowice.
Druga połowa była w ocenie trenera lepsza. - Wyszliśmy z innym nastawieniem, zrobiłem dwie zmiany. Uważam, że bardzo ożywiły naszą grę. To było widać, zabrakło tylko "kropki nad i". Sytuacja Prokicia - lepszych nie można mieć. Wyszedł sam na sam z bramkarzem i zupełnie się pogubił. Wystarczyło kiwnąć na lewą rękę, a nie na prawą, lub po prostu strzelić koło niego. Można było odwrócić losy spotkania. Druga połowa w naszym wykonaniu dobra, pierwsza bezbarwna - ocenił szkoleniowiec.
Druga połowa była w ocenie trenera lepsza. - Wyszliśmy z innym nastawieniem, zrobiłem dwie zmiany. Uważam, że bardzo ożywiły naszą grę. To było widać, zabrakło tylko "kropki nad i". Sytuacja Prokicia - lepszych nie można mieć. Wyszedł sam na sam z bramkarzem i zupełnie się pogubił. Wystarczyło kiwnąć na lewą rękę, a nie na prawą, lub po prostu strzelić koło niego. Można było odwrócić losy spotkania. Druga połowa w naszym wykonaniu dobra, pierwsza bezbarwna - ocenił szkoleniowiec.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku