Piłkarzy GKS-u Katowice spekulacje o sponsorze już nie motywują

16.01.2010
- Nie sposób motywować zawodników jednym tylko argumentem. A my doniesieniami o rzekomym inwestorze jesteśmy karmieni od grudnia 2008 roku... - mówi Piotr Plewnia.
- Ważność zimowej recepty już się wyczerpała. Te same antybiotyki drugi raz już by nie zadziałały - mówił w czerwcu minionego roku, po uratowaniu dla Katowic I ligi, Adam Nawałka. - Wiem, co trener miał na myśli - stwierdza dziś Piotr Plewnia. - Chodzi o sposób na motywowanie zespołu. Nie można tego robić cały czas w jeden tylko sposób - mówiąc, że w klubie pojawi się sponsor. Zwłaszcza że my takimi doniesieniami jesteśmy karmieni od grudnia 2008 roku - zaznacza.

Efekt? - Człowiek po tylu pustych spekulacjach przestaje już wierzyć, że ten inwestor w końcu będzie. I ostatnie wydarzenia pokazują, że - niestety - to chyba prawidłowe podejście. Doskonale pamiętamy, jak duże nadzieje mieliśmy w związku z negocjacjami z Centrozapem i panem Jędruchem. A potem i tak dostawaliśmy obuchem w głowę... - przypomina Plewnia.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również