Piłkarze z Katowic muszą sprawić, by... telewidzowie nie przełączyli kanału

11.10.2011
Po raz pierwszy w tym sezonie piłkarze GKS-u Katowice będą mogli pokazać się telewidzom. - Fajnie, że w końcu pojawią się transmisje. W I lidze często można zobaczyć ciekawy mecz - mówi Przemysław Pitry.
Spotkanie z Pogonią Szczecin jest okazją do zrehabilitowania się za ostatnią porażkę w Bytomiu z Polonią. - Ale rywal zdecydowanie bardziej wymagający - przestrzega piłkarz GKS-u, Przemysław Pitry. - Jednak gramy u siebie i fajnie byłoby wykorzystać atut własnego boiska - dodaje.

I właśnie stadion przy Bukowej może być sporym atutem dla "GieKSy". Szczecinianie w tym sezonie, chociaż mają klasowych zawodników, na wyjeździe jeszcze nie wygrali, notując cztery remisy i dwa razy przegrywając.

- Zawodników mają bardzo dobrych. W porównaniu z poprzednim sezonem jeszcze się wzmocnili. Gra na wyjeździe to faktycznie może być ich mankament, ale nie możemy do tego przykładać dużej wagi. Ważne, żeby ten pojedynek skończył się korzystnym wynikiem - mówi Pitry.

Mecz ten miał się rozpocząć o 19:00. Jednak na skutek transmisji w Orange Sport spotkanie rozpocznie się o godzinę wcześniej. - Dla mnie to nie jest nowość, ale dla młodych chłopaków jest to szansa na zaprezentowanie się szerszej publiczności. Fajnie, że w końcu pojawią się transmisje. W I lidze często można zobaczyć ciekawe spotkanie z wieloma sytuacjami i ambitną walką - przypomina zawodnik katowiczan.

Skoro mecz zobaczą telewidzowie, to wypadałoby się im godnie zaprezentować. Na przykład tak, jak w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu w Szczecinie. GKS do 85. minuty przegrywał z Pogonią 3-1, by ostatecznie wygrać 4-3. - Każdy by sobie życzył wygrać w takich dramatycznym meczu, ale drugi raz chyba się takie dramaty nie powtórzą - uśmiecha się Pitry, który w przypominanym spotkaniu zdobył jedną bramkę.

GKS Katowice - Pogoń Szczecin
środa, 18:00
sędziuje Marcin Szrek (Kielce)
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również