- Musimy zwracać uwagę na środek pola. Ten fragment boiska należy opanować i na nim dominować. Poza tym, szansy upatrujemy też w dośrodkowaniach Tomka Podgórskiego - przed rewanżem z Karabachem mówi Kamil Wilczek.
Piłkarze Piasta wierzą, że pokonają Karabach. Liczą na Podgórskiego...
23.07.2013
- Musimy zwracać uwagę na środek pola. Ten fragment boiska należy opanować i na nim dominować. Wydaje mi się, że może się to okazać kluczem do zwycięstwa. Poza tym - jesteśmy wyższym zespołem, dochodzą do tego dobrze egzekwowane przez Tomka Podgórskiego rzuty wolne i rożne. W tym też upatrujemy swojej szansy - mówi o przepisie na pokonanie Azerów Kamil Wilczek.
Pomocnik powtarza również słowa trenera Brosza, który mówi o "maksymalnym poziomie koncentracji i zaangażowania". - Żeby przejść dalej, nasza gra musi być wyrównana i musimy zagraćdwie takie same połowy. Do tego jesteśmy przygotowani - deklaruje nowo pozyskany pomocnik.
Gliwiczanie nie boją się otwartej gry... i straty bramki. - Nasz zespół potrafi się podnieść po tym jak przegrywa 0-1. W Krakowie akurat nie miałem okazji zagrać, ale tak się stało. Piłka zaczęła być po naszej stronie i udało się to spotkanie wygrać.
- Śledziłem poczynania Piasta i rzeczywiście praktycznie w każdym meczu, gdzie Piast traci gola jako pierwszy, potem udawało się te pojedynki wygrywać. Nie chcemy tego specjalne podtrzymywać, najlepiej gdybyśmy w ogóle nie tracili bramek, ale uważam, że umiejętność wychodzenia z opresji, podnoszenia się po straconych bramkach jest ogromnym atutem tego zespołu. To też pokazuje, że drużyna jest bardzo dobrze przygotowana - mówi z nadzieją w głosie Wilczek.
Pomocnik powtarza również słowa trenera Brosza, który mówi o "maksymalnym poziomie koncentracji i zaangażowania". - Żeby przejść dalej, nasza gra musi być wyrównana i musimy zagraćdwie takie same połowy. Do tego jesteśmy przygotowani - deklaruje nowo pozyskany pomocnik.
Gliwiczanie nie boją się otwartej gry... i straty bramki. - Nasz zespół potrafi się podnieść po tym jak przegrywa 0-1. W Krakowie akurat nie miałem okazji zagrać, ale tak się stało. Piłka zaczęła być po naszej stronie i udało się to spotkanie wygrać.
- Śledziłem poczynania Piasta i rzeczywiście praktycznie w każdym meczu, gdzie Piast traci gola jako pierwszy, potem udawało się te pojedynki wygrywać. Nie chcemy tego specjalne podtrzymywać, najlepiej gdybyśmy w ogóle nie tracili bramek, ale uważam, że umiejętność wychodzenia z opresji, podnoszenia się po straconych bramkach jest ogromnym atutem tego zespołu. To też pokazuje, że drużyna jest bardzo dobrze przygotowana - mówi z nadzieją w głosie Wilczek.
Polecane
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów