Piłkarze GKS-u Katowice: Drugi raz pompowania balona już nie będzie

26.09.2010
Passą trzech meczów bez porażki GKS Katowice wyraźnie odbił się od dna tabeli. - Ale my jesteśmy już nauczeni pokory. Nie będzie teraz żadnych hucznych zapowiedzi - mówi Grzegorz Goncerz.
Gracze z Bukowej punktują ostatnio aż miło. I nawet statystyka straconych bramek - najgorsza w lidze - już tak nie przeraża. W końcu w dwóch ostatnich meczach GKS wreszcie potrafił zagrać na zero... Sami zawodnicy, mając w pamięci to, co działo się z zespołem jeszcze kilka tygodni temu, tonują jednak nastroje. - Nauczyliśmy się pokory. Nie będzie teraz żadnych hucznych zapowiedzi, żadnego hurraoptymizmu. Nie chcemy pompować balona. To nie jest nam potrzebne. Wiemy, w jakim miejscu tabeli jesteśmy... - mówi Grzegorz Goncerz.

Wtóruje mu zaś Rafał Sadowski, inny ze skrzydłowych GieKSy. - Grzesiu dobrze mówi. Niczego nie obiecujemy. Po prostu poprawiamy swoje słabe strony, te dobre polepszamy i do przodu! - podkreśla 21-latek. Choć zaraz dodaje też: - My w sercach cały czas ten awans mamy. Nawet jeśli zajmujemy w tabeli odległe miejsce. To jest GKS Katowice. Miejsce tego klubu jest w ekstraklasie. Ale chcemy pokazać to na boisku, nie słowami - wskazuje.

A tymczasem... - Ciężko pracujemy i już nie możemy doczekać się jutra, kiedy rozpoczniemy przygotowania do spotkania z Górnikiem Polkowice - uśmiecha się "Gonzo".
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również